Twórczość tego autora była mi dotychczas znana z lektury książek „W zwierciadle, niejasno”, „Świat Zofii” oraz „Dziewczyna z pomarańczami”. Wszystkie trzy przeczytałem rok temu. Tym razem postanowiłem sięgnąć po tytuł, który mi zupełnie nic a nic nie mówił i o którym wcześniej nie słyszałem od nikogo.
„Ekspozycja” – Remigiusz Mróz
Mimo chłodnego nazwiska autora 😉 i akcji dziejącej się po części w Tatrach, była to najgoręcej wyczekiwana przeze mnie powieść tego lata. I muszę przyznać, że jej fabuła skutecznie podnosi temperaturę…
„Doradca smaku 2” – Michel Moran
Miłośnikom kulinarnych szaleństw tego pana raczej nie trzeba przedstawiać – juror popularnego programu kulinarnego, znany restaurator i kucharz wrócił na rynek wydawniczy z drugim tomem swojego „Doradcy smaku”. Pierwszą książkę miałem okazję przeglądać u szwagra i mi – nieukowi kuchennemu – wydawała się ciekawym poradnikiem, z którym mógłbym nie spalić połowy domu. Jak wypadło moje…
„Prisonomics: Behind Bars in Britain’s Failing Prisons” – Vicky Pryce
Tak, dobrze widzicie tytuł, to nie jest błąd w przeglądarce. Po prostu zacząłem czytać po angielsku. Długo się do tego zbierałem, motorem napędowym była ostatecznie Żona, a także Ci wszyscy z Was, którzy wrzucali niedawno na Instagramie zdjęcia z anglojęzycznymi książkami, które akurat pochłaniali. Dopatrzyłem się gdzieś sugestii, że warto zacząć od czegoś prostego i…
„Głosy rewolucji żywnościowej” – John Robbins, Ocean Robbins
BASIA: Uczucia związane z tą książką mam bardzo mieszane. Bardzo się cieszę, że ją przeczytałam, dowiadując się mnóstwa bardzo ważnych rzeczy. Jednocześnie jednak bardzo żałuję, że po nią sięgnęłam, gdyż uświadamiając sobie pewne fakty wiem, że muszę coś zrobić, coś zmienić w swoim życiu.
„Papugi z placu d’Arezzo” – Éric-Emmanuel Schmitt
Oj, trochę czasu ta książka przeleżała u mnie na półce, zanim wreszcie zdecydowałem się po nią sięgnąć. Straszyła przede wszystkim swoją obszernością, pamiętałem też opinię osoby, której nieszczególnie przypadła ona do gustu. A kiedy już stwierdziłem, że daję książce szansę typu „teraz albo nigdy”, okazało się, że zdecydowanie „teraz” i jeszcze bardziej zdecydowanie „jednym tchem”.
„Ostatnia czerwona śmierć” – Paul Johnston
Jakoś tak – nie bez powodu i pewnie domyślicie się sami, dlaczego – większość kryminałów, jakie miałem okazję przeczytać, umiejscowiona była w USA (opcjonalnie w Wielkiej Brytanii), w Polsce, albo – tak, tak, zgadliście – gdzieś w Skandynawii. Kiedy zatem mój wzrok przykuła książka o greckiej fabule, w której nic nie zapowiada wielkiego wesela ;),…
„Amerykanin. Niezwykle skryty dżentelmen” – Martin Booth
Do sięgnięcia po tę książkę zachęcił mnie między innymi George Clooney na okładce – gdzieś mi po głowie obijało się, że jest ekranizacja, ale byłem przekonany, że jej nie widziałem. W tej kwestii akurat miałem rację 😉 Nie ukrywam, że zachęciła mnie też cena – 6 zł w księgarni Tak Czytam. Sumując oba argumenty, zdecydowałem…
„Świat na żółto. 23 małe odkrycia, które uratowały mi życie” – Albert Espinosa
Gdy nieoczekiwanie znalazłem tę książkę w skrzynce na listy, zastanawiałem się, jak taka niespodziankowa przesyłka wpłynie na moje życie. Skoro te odkrycia, które są w niej zawarte, pomogły Albertowi Espinosie, to czy będą pomocne także dla mnie?
„Wielka księga uczuć” – Grzegorz Kasdepke
Jeśli miałbym wymienić najlepsze książki, które czytałem jako małe dziecko – w głowie pojawia się kompletna pustka. I to nie dlatego, że nie czytałem, tylko dlatego, że nie pamiętam już autorów i tytułów. Gdybym miał jednak wymieniać najlepsze książki dla dzieci, które przeczytałem jako dorosły – bez wahania na pierwszym miejscu umieściłbym właśnie „Wielką księgę…
„Przez trzy Ameryki. 30 000 kilometrów z Alaski do Ziemi Ognistej” – Tomasz Gorazdowski
Są książki, po które sięga się z powodu autora – i pewni wielu z Was zna lub kojarzy Tomasza Gorazdowskiego z radiowej Trójki. Ano własnie – wielu, ale nie wszyscy. Bo i ja nie kojarzyłem. Po tę książkę sięgnąłem tylko i wyłącznie dlatego, że wydawałą się ciekawa pod kątem podróżniczym. I to był strzał w…
To już dwa lata, odkąd jestem 3telnikiem!
Choć książki czytam od daaawna, to za recenzowanie zabrałem się dopiero równo dwa lata temu. I aż oczom nie wierzę, że ten czas tak szybko zleciał 🙂