Oj, długo się zbierałem do lektury tej książki. I nawet nie tyle, że tematykami się nie podobała – bo właśnie specjalnie chciałem ją przeczytać, żeby dowiedzieć się o carycy więcej niż wyniesione jeszcze z lekcji historii w liceum przeświadczenie, że maczała palce w rozbiorach Polski. Raczej trudność sprawiały mi pierwsze strony, nijak nie zachęcające do…
„Mats i Roj: Ktoś się wprowadza” – Eva Lindström
Jakoś w lutym przeczytałem – w celu wyrobienia sobie własnej opinii – „50 twarzy Greya”. Uznałem je za gniot i obiecałem sobie, że limit gniotów na ten rok już wyczerpałem. Jak się łatwo domyślić – byłem w błędzie, a uświadomiła mi go lektura tej książki.
„Superżywność: Jedzenie i medycyna przyszłości” – David Wolfe
BASIA: Diety, przepisy, porady typu „nie jeść po 18, tylko trzy posiłki dziennie, najlepiej 5 posiłków dziennie, jedz co 3 godziny”… o tych i wielu innych możecie zapomnieć, kiedy włączycie w swoją dietę superprodukty. Dlaczego?
„Bezuzyteczna.pl. Codzienna dawka wiedzy bezużytecznej” – Marcel Szuplewski, Dawid Tekiela
Już na wstępie muszę zaznaczyć, że przed lekturą książki nie korzystałem z serwisu podanego w jej tytule. Ba – nadal nie korzystam 😉 W ogóle nie miałem w planie tej książki czytać, ale skoro już zupełnie niespodzianie trafiła do mnie dzięki Wydawnictwu Znak, to postanowiłem dać jej szansę.
„Dżungla” – Dariusz Sypeń
Rzadko sięgam po książki futurystyczne, pomijając te z gatunku postapokaliptyki. Jakby się dłużej zastanowić, to (poza „Rokiem 1984„) chyba tylko „FUTU.RE” czytałem (a i tak napisał ją Glukhovsky). Dostrzegając zatem wśród nowości wydawniczych „Dżunglę” Dariusza Sypnia, postanowiłem przenieść się za jej pomocą w odległe miejsce i czas.
„Gra” – Anders de la Motte
Zdarza Wam się tak, że chcielibyście przeczytać jakąś książkę, nigdzie nie potraficie jej przez dłuższy czas znaleźć, aż tu nagle sama wpada w Wasze ręce? Jak się już zapewne domyślacie, ja tak miałem z „Grą” Andersa de la Motte – wszyscy zachwalali, trafiła na listę #mustread, w bibliotece jakoś mi się nie napatoczyła, za to…
„Oczy szeroko otwarte” – Noreena Hertz
Żyjemy w świecie pełnym informacji – gdzie nie spojrzymy, atakują nas liczne treści. Billboardy, telewizja, portale społecznościowe – długo by wymieniać, a końca i tak nie byłoby za prędko widać. Jak umieć przeżyć i nie zwariować w tej cyfrowej dżungli?
„Złączeni” – Carol Cassella
Ze mną chyba już zawsze tak będzie, że po książki związane nieco z medycyną sięgnę bez sprawdzenia, o czym tak naprawdę traktują. Sprawdziło się przy rewelacyjnych „Doktorach” Ericha Segala, postanowiłem to samo podejście wykorzystać ze „Złączonymi” Carol Casselli, choć zaledwie okładka ebooka sugerowała, że książka może mieć związek z medycyną.
„Zagadka zegara maltańskiego” – Jørn Lier Horst
Po lekturze pierwszego tomu z serii CLUE automatycznie rzuciłem się wręcz do lektury drugiej części, ostatniej wydanej do tej pory w Polsce, będąc ciekaw, co tym razem słychać u Cecilii, Leo, Une i Egona. Po tym, jak Cecilia otrzymała zdjęcie swej zaginionej matki, odkrywa, że ta ubrana jest na nim w inną suknię niż ta,…
„Jan Karski. Jedno życie. Tom 1. Madagaskar. Kompletna opowieść (1914-1939)” – Waldemar Piasecki
Kilkukrotnie polecałem już tę książkę znajomym, jednak nigdy nie odważyłem się mówić z pamięci pełnego tytułu. Zawsze tylko „Jan Karski” Waldemara Piaseckiego, dogooglajcie sobie resztę. A w ogóle – co ma Jan Karski wspólnego z Madagaskarem? Gdzie Polska, gdzie czasy wojenne, a gdzie Madagaskar? Po lekturze książki jednak okazuje się, że ma, i to całkiem…
„S.Q.U.A.T.” – Konrad Kuśmirak
Zafascynowany postapokaliptycznymi opowieściami osadzonymi w Uniwersum Metro 2033, postanowiłem w swoim czytelniczym życiu wyjść poza ów kanon i poczytać także innych autorów. Od dawna już wprawdzie (i jak na razie bezskutecznie) poluję na „Piknik na skraju drogi” Strugackich, niemniej zauważyłem, że wydawnictwo Czwarta Strona w swojej ofercie ma książkę Konrada Kuśmiraka, zatytułowaną „S.Q.U.A.T.”.
„Samouczek języka angielskiego dla średnio zaawansowanych” – Buchmann
BASIA: O tym, że warto się uczyć angielskiego i innych języków obcych, nie zamierzam wam mówić, a raczej powtarzać za wszystkimi innymi. Mają rację, to fakt, ale są nudni – to też fakt 😉 Właściwie to wcale nie trzeba kupować książek, pomocy, fiszek, kursów, płyt, zapisywać się na kursy – wszystko jest w internecie. Nie…