Mam ten głupi (a może i nie taki głupi?) nawyk, że czasem widzę po prostu ciekawy tytuł książki, nietypową okładkę, i już wiem, że chętnie przeczytam. I nawet nie zamierzam sprawdzać, o czym jest książka! W większości przypadków na szczęście historia ma happy end i dość przyjemnie mi się czyta dane dzieło. Tym razem, patrząc…
„Baśnie barda Beedle’a” – Joanne Kathleen Rowling
Minęło już sporo czasu od chwili, gdy zamknąłem siódmy tom przygód Harry’ego Pottera, kończąc lekturę. Szkoda mi było wówczas tego, że niejako żegnam się z Hogwartem i wrócę tam tylko za sprawą filmów, lub tych samych książek. A jednak przez te lata na rynku pojawiły się trzy książki ze świata czarodziejów: „Quidditch przez wieki”, „Fantastyczne…
„Szczury Wrocławia: Chaos” – Robert J. Szmidt
Lubię Wrocław. Byłem w tym mieście parokrotnie, i chętnie jeszcze nie raz wybrałbym się tam 🙂 To jedno z tych miast, które są na tyle ładne, że chyba nigdy się nie znudzą. To właśnie tutaj rozgrywa się także akcja dość nietypowej książki autorstwa Roberta J. Szmidta.
„Mężczyzna ze Stumilowego Lasu” – Douglas Lain
Z lektur, które obowiązywały w klasach 1-3 szkoły podstawowej, kiedy już wszyscy w klasie byli na tyle ogarnięci, by czytać ze zrozumieniem, pamiętam zaledwie kilka pozycji. Było „O psie, który jeździł koleją” i – jak wszyscy – płakałem po Lampo. Była też „Anielka”, albo „Doktor Dolittle” – ale oprócz tego, że dziewczynka miała psa Karuska,…
„Liczypieski” – Ewa Kozyra-Pawlak
Kiedy jest się małym i nie może się zasnąć, wszyscy dookoła mówią: „Licz barany!”. Próbowaliście kiedyś? Ja jakoś nie widzę w tym ani głębszego sensu, ani tym bardziej skuteczności. Nie o liczeniu baranów jednak chcę dziś opowiedzieć, a o zwierzętach, które większość ludzi (za wyjątkiem kociarzy) uznaje za najlepszych przyjaciół człowieka.
„Trzydziesta pierwsza” – Katarzyna Puzyńska
Ci z Was, którzy czytali „Motylka” i „Więcej czerwieni” wiedzą już zapewne, że słowa „wsi spokojna, wsi wesoła” tylko z pozoru pasują do Lipowa. Strach liczyć, do ilu śmierci tam doszło – zwłaszcza, jeśli patrzeć daleko w przeszłość. A tym razem to ona zdaje się rozdawać karty…
„Więcej czerwieni” – Katarzyna Puzyńska
Znów dałem się wciągnąć nie w jedną książkę, a w cały cykl. Właściwie, to mam tak prawie zawsze. Innymi słowy – uważam, że wiele historii zasługuje na ciąg dalszy, wielu bohaterów zasługuje na dłuższe życie na kartach powieści i w naszej wyobraźni. Dlatego też zaraz po lekturze „Motylka” sięgnąłem po kolejny tom – „Więcej czerwieni”.
Jakie kryminały czytają polscy pisarze i pisarki?
Organizując u siebie na stronie #TydzieńKryminalny zacząłem się zastanawiać nad tym, jakie kryminały czytają na co dzień pisarki i pisarze, których cenię, czytam, obserwuję, znam… Najprostszym sposobem było po prostu zapytać i tak właśnie uczyniłem. Jedni odpisali krótko i zwięźle, inni się rozpisali 😉 ale wierzę, że każdy równie szczerze podzielił się ze mną i…
„Motylek” – Katarzyna Puzyńska
Choć Katarzynę Puzyńską na Facebooku i Instagramie obserwuję już od dłuższego czasu, a o kryminałach, których akcja toczy się w Lipowie słyszałem same dobre słowa, to dopiero teraz wziąłem się za ich lekturę. Nie ukrywam, że powodem stała się coraz bliższa data premiery czwartego tomu cyklu – już 16 czerwca trafi on na półki księgarni, a…
„Psy gończe” – Jørn Lier Horst
Skandynawskie serie kryminalne mają to do siebie, że są wielotomowe. To zaś oznacza najczęściej, że i opisywane w nich wydarzenia mają ścisłą chronologię. I choć każdy tom to inna sprawa – więc i inny wątek główny – to jednak wątki poboczne ciągną się nieraz przez kilka książek. Dlatego też bardzo się zdziwiłem, gdy buszując po…
„Jaskiniowiec” – Jørn Lier Horst
Odkąd sięgam pamięcią, uwielbiam kryminały. A już w szczególności skandynawskie, bo to od nich się chyba zaczęło. Najpierw oglądałem serialową wersję przygód Kurta Wallandera, później odkryłem – jakże odmienną – książkową serię Henninga Mankella. Następnie pojawił się Jo Nesbo, a w kolejce czeka wielu innych autorów. Tym razem postanowiłem zaczytać się w przygodach Williama Wistinga,…
„Koneser” – Joanna Opiat-Bojarska
O „Koneserze” dowiedziałem się przypadkiem podczas mojego zainteresowania „Człowiekiem, który musiał umrzeć” Mariusza Zielke. Dałem się zatem namówić także na lekturę najnowszej (siódmej już!) powieści Joanny Opiat-Bojarskiej i bardzo, ale to bardzo mile zaskoczyłem się jej akcją. A dokładnie miejscem, w którym toczy się opowieść.