Po raz kolejny sprawdziło się moje przekonanie, że im mniej o książce wiem, tym lepiej. O „Ogniu i wodzie” Victorii Scott wiedziałem tylko tyle, że… autorką jest Victoria Scott. A tak, kompletnie nic – wydawnictwo nieznane mi wcześniej zupełnie (IUVI), o autorce ani słowa nie słyszałem, tak samo na temat fabuły nie miałem zielonego pojęcia….
Autor: Przemek
„Silk Road” – Eileen Ormsby
Niesiony falą zajarania się literaturą anglojęzyczną, po lekturze „Prisonomics” sięgnąłem także po książkę dziennikarki Eileen Ormsby, opowiadającej o tzw. „Jedwabnym Szlaku”. Przyszedł Wam na myśl prastary trakt handlowy, wiodący przez terytorium Azji? Jak zwykł mówić Radosław Kotarski – nic bardziej mylnego! Książka stanowi bowiem analizę powstawania, działalności i fenomenu pewnego gigantycznego, nielegalnego biznesu w sieci.
„Znikasz” – Christian Jungersen
Niedawno w moje ręce wpadła, nieprzeczytana jeszcze, książka profesora Jerzego Vetulani, dotycząca funkcjonowania naszego mózgu. Przejrzałem pobieżnie i wydawała się fascynująca. Gdy zatem dostałem informację, że ów profesor wypowiada się gdzieś o książce „Znikasz” Jungersena, postanowiłem ją w końcu nadrobić, przesuwając niemal na sam początek pourlopowego stosiku „do przeczytania”.
„Pieniądze: W świetle Ewangelii: Nowa opowieść o biedzie i zarabianiu” – ks. Jacek Wiosna Stryczek
Wydawać by się mogło, że o pieniądzach powstało już tyle książek, że każda kolejna nie ma racji bytu, bo autor powtarza się po swoich poprzednikach. A jednak książka, którą skończyłem niedawno czytać (a którą poleca Michał Szafrański), podchodzi do kwestii posiadania, zarabiania i wydawania pieniędzy w sposób zgoła odmienny od tych, które dotychczas nam przedstawiano….
„Bajki, które zdarzyły się naprawdę” – Anna Moczulska
Są bajki i baśnie, które znamy z naszego dzieciństwa niemalże na pamięć. Tak jest w przypadku opowieści o Kopciuszku, Śpiącej Królewnie, Księżniczce na ziarnku grochu, Pięknej i Bestii, czy też Królewnie Śnieżce. A zastanawialiście się kiedyś, czy to możliwe, że wydarzyły się one naprawdę?
„Szpieg, który wiedział za mało. Tajemnice kontrwywiadu PRL” – Jarosław Burchardt, Piotr Świątkowski
Klimaty szpiegowskie interesowały mnie o zawsze. I to nawet nie tyle z racji jakiejś miłości do Jamesa Bonda, bo niewiele jego przygód widziałem, nie czytałem też żadnej książki Iana Fleminga. Prędzej wpływ na to miała fascynacja licznymi kryminałami i thrillerami, a jeśli miałbym szukać powodów wśród bohaterów filmów i książek, największą winę ponosiłby Jason Bourne…
„Otchłań” – Robert J. Szmidt
Po mającej niemal równo rok temu (bo 27.08.2014) premierze „Dzielnicy obiecanej” Pawła Majki dość długo musieliśmy czekać na kolejny pełnoprawny (bo przecież po drodze były polskie fanfiki wydane jako „Szepty zgładzonych„) polski epizod w ramach Uniwersum Metro 2033. No i doczekaliśmy się – tym razem po Wrocławiu nie biegają szczury ani inne zombie, a… no…
„Zamek w Pirenejach” – Jostein Gaarder
Twórczość tego autora była mi dotychczas znana z lektury książek „W zwierciadle, niejasno”, „Świat Zofii” oraz „Dziewczyna z pomarańczami”. Wszystkie trzy przeczytałem rok temu. Tym razem postanowiłem sięgnąć po tytuł, który mi zupełnie nic a nic nie mówił i o którym wcześniej nie słyszałem od nikogo.
„Ekspozycja” – Remigiusz Mróz
Mimo chłodnego nazwiska autora 😉 i akcji dziejącej się po części w Tatrach, była to najgoręcej wyczekiwana przeze mnie powieść tego lata. I muszę przyznać, że jej fabuła skutecznie podnosi temperaturę…
„Doradca smaku 2” – Michel Moran
Miłośnikom kulinarnych szaleństw tego pana raczej nie trzeba przedstawiać – juror popularnego programu kulinarnego, znany restaurator i kucharz wrócił na rynek wydawniczy z drugim tomem swojego „Doradcy smaku”. Pierwszą książkę miałem okazję przeglądać u szwagra i mi – nieukowi kuchennemu – wydawała się ciekawym poradnikiem, z którym mógłbym nie spalić połowy domu. Jak wypadło moje…
„Prisonomics: Behind Bars in Britain’s Failing Prisons” – Vicky Pryce
Tak, dobrze widzicie tytuł, to nie jest błąd w przeglądarce. Po prostu zacząłem czytać po angielsku. Długo się do tego zbierałem, motorem napędowym była ostatecznie Żona, a także Ci wszyscy z Was, którzy wrzucali niedawno na Instagramie zdjęcia z anglojęzycznymi książkami, które akurat pochłaniali. Dopatrzyłem się gdzieś sugestii, że warto zacząć od czegoś prostego i…
„Papugi z placu d’Arezzo” – Éric-Emmanuel Schmitt
Oj, trochę czasu ta książka przeleżała u mnie na półce, zanim wreszcie zdecydowałem się po nią sięgnąć. Straszyła przede wszystkim swoją obszernością, pamiętałem też opinię osoby, której nieszczególnie przypadła ona do gustu. A kiedy już stwierdziłem, że daję książce szansę typu „teraz albo nigdy”, okazało się, że zdecydowanie „teraz” i jeszcze bardziej zdecydowanie „jednym tchem”.