Pamiętacie nasz zeszłotygodniowy konkurs, związany z książką „Przyjaciel, mentor, bohater: Praktyczny poradnik każdego taty” Josha McDowella? Prosiliśmy Was o to, byście wczuli się w rolę ojca lub dziecka, spędzających razem tydzień wakacji. Wiemy już, jak wyglądają najoryginalniejsze wakacje, jakie można by sobie wymarzyć w takiej sytuacji 🙂
Autor: Przemek
„Zły chłopiec” – Magda Umer, Bogusław Linda
Przyznam, że z biografiami bywa u mnie różnie. Jeśli opowiada ona o kimś kogo znam, lubię, cenię – to czytam z miłą chęcią. Podobnie jest w przypadkach, gdy danej osoby nie kojarzę za dobrze, ale kusi wiedzieć o niej więcej. W tym przypadku było inaczej – niby każdy wie, kto to Bogusław Linda, ale ja…
„Rok 1984” – George Orwell
Są takie książki, po które sugerują sięgnąć wszystkie możliwe listy „Top 100”. Mawiają, że to „klasyka”, że choćby się waliło i paliło, tę pozycję trzeba znać. Co gorsze – wszyscy dookoła nawiązują do tych powieści, a Ty nie wiesz, o co chodzi, bo nie czytałeś. Ja tak miałem z „Rokiem 1984” George’a Orwella. Jedyną jego…
„Europejczycy” – Henry James
Pierwszy raz z Henrym Jamesem spotkałem się przy okazji jego „Portretu damy” – opasłej, ale jakże cudownej księgi, której z powodu wielkiego sentymentu żal mi się z domu pozbywać, choć miejsca sporo zajmuje. Tym razem też spodziewałem się takich gabarytów, tymczasem książka jest o wieele cieńsza. Czy jednak jest przez to gorsza?
„Był sobie chłopiec” – Nick Hornby
Podobnie jak w przypadku wczorajszej recenzji „Klubu Dumas” Arturo Pérez-Reverte, tak i tym razem: widziałem niegdyś ekranizację, wreszcie przyszła pora na lekturę pierwowzoru. Tym razem jednak odpuściłem sobie jak na razie ponowne obejrzenie filmu (choć i tak pamiętam różnice), także skupię się typowo na książce.
„Klub Dumas” – Arturo Pérez-Reverte
Po raz pierwszy z twórczością Arturo Pérez-Reverte zetknąłem się przy premierze „Cierpliwego snajpera„. Pomyślałem wówczas, że warto sprawdzić także inne dzieła tego pisarza – i tak do dziś czeka w kolejce o przeczytania jego „Dzień gniewu”. Kiedy jednak odkryłem, że widziany przeze mnie wieeeeele lat temu (i nie bardzo pamiętany) film „Dziewiąte wrota” w reżyserii…
„Przyjaciel, mentor, bohater: Praktyczny poradnik każdego taty” – Josh McDowell
Nie wiem, czy się ze mną zgodzicie, ale temat ojcostwa moim zdaniem jest strasznie zaniedbany. O macierzyństwie i wychowywaniu dzieci jako matka powstały setki książek, czasopism, filmów, a ojcowie jakoś tak zawsze z boku. A jeśli samotnie wychowują dziecko, to już w ogóle ma się wrażenie, że trafili na margines będący gdzieś na końcu świata.
„Plany na przyszłość” – Màrius Serra
Zawsze podziwiałęm osoby, które mimo pewnych ułomności potrafiły zmieniać świat. Ot, taki John Nash, którego możecie kojarzyć z filmu „Piękny umysł”. Albo bohaterowie filmu „Nietykalni”, którzy zmieniają nasze spojrzenie na osoby niepełnosprawne. A może Stephen Hawking, który jest przecież genialnym fizykiem? Dlatego gdy tylko dowiedziałem się o książce „Plany na przyszłość” Màriusa Serry, wiedziałem, że…
„We dwoje” – Katarzyna Woźniczka
Przyznam szczerze, że po pierwszych stronach obawiałem się, że to historia łudząco podobna do tej opowiedzianej w powieści „Miłość przychodzi z deszczem„. Na szczęście już po paru stronach moje obawy się rozwiały, mimo kilku podobieństw.
„Miłość przychodzi z deszczem” – Mila Rudnik
Kiedy byłem mały, lubiłem oglądać w telewizji teleturniej „Sekrety rodzinne”. Daleko mu było do dzisiejszego chłamu typu „Trudne sprawy” i innych tego typu pseudodokumentów. Dlaczego o tym piszę? Bo właśnie rodzinne sekrety są głównym motywem debiutanckiej powieści Mili Rudnik.
Przyjaciel, mentor czy bohater? – KONKURS
Jak już wspominałem w zeszłym tygodniu na Instagramie, wydawnictwo Koinonia podesłało mi dwie książki Josha McDowella pt. „Przyjaciel. Mentor. Bohater. Praktyczny poradnik każdego taty”. Z tej okazji przygotowałem dla Was konkurs, w którym do wygrania jest właśnie jeden egzemplarz wspominanego poradnika.
„Sekretne życie pszczół” – Sue Monk Kidd
Z tą książką wiąże się głównie…. ociąganie. No bo jak inaczej wytłumaczyć, że najpierw zwlekałem z rozpoczęciem lektury, a potem jeszcze dłużej zwlekałem ze zrecenzowaniem? I to wszystko dość dziwne, bo książkę warto było przeczytać – a zatem warto by podzielić się opinią na jej temat…