BASIA: W księgarni TAK Czytam znaleźć można mnóstwo książek dla najmłodszych. Oprócz wszechobecnych „Franklinów” i kartonowych książeczek, dla rozpoczynających przygodę z książkami, dostrzegliśmy tu także kolorowanki i inne interaktywne książki, w tym m.in. „Zwierzęta świata. Wiersze i zagadki”.
„Tajemnica starej cerkwi” – Zenon Gierała
Pamiętam, jak za młodu hurtowo czytałem serię „Przygody Trzech Detektywów”, zmyślnie sygnowaną nazwiskiem Alfreda Hitchcocka. Każdy z tomów nosił nazwę zaczynającą się od słowa „Tajemnica…”. Widząc zatem „Tajemnicę starej cerkwi” – mimo, iż wiedziałem, że to na pewno nie będzie tego typu lektura, jak wspominane – z powodu samego tytułu postanowiłem ją przeczytać.
„Thomas Morgenstern. Moja walka o każdy metr” – Thomas Morgenstern
Trudno okrzyknąć mnie fanem skoków narciarskich, nie sposób też określić mnie w ogóle kibicem tej dyscypliny. Zwłaszcza, że ostatni raz zawody oglądałem w czasach świetności Adama Małysza. Są jednak zawodnicy, których pamiętam i bardzo cenię – wśród nich jest m.in. wesołkowaty Piotrek Żyła i… Thomas Morgenstern.
„Prorok” – Francine Rivers
Po zaskakująco udanej i fascynującej lekturze opowieści o „Wojowniku” Kalebie, postanowiłem pójść za ciosem i przeczytać kolejny tom spod pióra Francine Rivers. Tym razem trafiłem na historię biblijnego proroka Amosa, o którym wiedziałem zaledwie tyle, że ma „własną” księgę w Piśmie Świętym.
„Bardzo Mądry Maluch A, B, C” – wyd. Wilga
BASIA: „Bardzo Mądry Maluch: A, B, C” ma zaledwie 8 kartonowych stron, przeznaczonych dla tych najmłodszych czytelników, u których kartka cieńsza niż 2 milimetry szybko ulega jakiejś dziwnej deformacji. O czym zatem jest ta książeczka?
„Rework” – Jason Fried, David Heinemeyer Hansson
BASIA: Pozytywna książka, którą bardzo szybko się czyta. Pozycja dla dosyć otwartych umysłów, bądź ludzi cechujących się odwagą, pewnością siebie, znających swoją wartość i gotowych na nieustanne doszkalanie się, umiejących podejmować przemyślane decyzje, będących konsekwentnymi, a jednocześnie elastycznymi.
„Coaching dla zwycięzców” – Jack Canfield, Peter Chee
BASIA: Choć skończyłam studia o kierunku Doradztwo Zawodowe i Personalne i nie pracuję w jednej z kwalifikacji zawodowych, jaką jest bycie coachem, książka ta wiele mi dała, ale po kolei… 😉
„Zaginiony” – Michael Katz Krefeld
Pierwsze spotkanie z Ravnem i jego nietypowymi metodami prowadzenia śledztwa na długo zapadło mi w pamięć. Planowałem dłuższą przerwę w lekturze pomiędzy dwoma dotychczas wydanymi w Polsce tomami, by nadrobić inne serie kryminalne – byłem w dużym błędzie… Thomas Ravnsholdt, zwany przez wszystkich Krukiem, zadomowił się w mojej głowie i uparcie kłapał dziobem, dopóki nie…
„Gregor i Klątwa Stałocieplnych” – Suzanne Collins
Jeśli jakaś seria fantasy, należąca do literatury dziecięcej czy młodzieżowej wciągnęła mnie bardziej niż ta o Harrym Potterze, to chyba niezawodny znak, że warto poznać bliżej Gregora. Albo to znak, że na starość dziecinnieję. No, ewentualnie i jedno i drugie – tak czy owak, z niecierpliwością czekałem na mającą w czwartek miejsce polską premierę trzeciego…
„Jak działa szczęście. Klucz do radości w pracy i w życiu” – Srikumar Rao
Muszę przyznać, że tytuł tej książki już od dawna mnie intrygował. Trudno nam przecież jakoś jednoznacznie zdefiniować, czym jest szczęście, prawda? A co dopiero ustalić, jak ono działa i opisać ów mechanizm tak, by brzmiał uniwersalnie dla wszystkich. Tymczasem dr Srikumar Rao podjął się tego zadania, czego efektem jest niniejsza książka.
„Nauki Don Juana” – Carlos Castaneda
BASIA: Castaneda – autor i bohater w jednym – jako student antropologii na kalifornijskim uniwersytecie prowadzi badania nad roślinami leczniczymi, używanymi przez Indian. Tematyką tą wśród Indian, jak wiadomo, zajmowali się tzw. szamani. Carlos dociera do jednego z nich i po wielokrotnych prośbach udaje mu się go nakłonić do nauki o peyotlu i nie tylko.
„Co za szycie!” – Anna Maksymiuk-Szymańska
BASIA: O matko, ile ja się naszukałam takiego poradnika, zaczynając swoja przygodę z maszyną… Przeszłam wiele antykwariatów i księgarni, nawet stoiska z gazetami branżowymi. Wszystkie Burdy świata na niewiele się zdają, kiedy nie wiesz, co to prujka czy flizelina i nie umiesz czytać wykrojów.