John Grisham od daaaawna jest jednym z moich ulubionych pisarzy, o czym już zresztą wspominałem. Recenzowałem już jego „Klienta” oraz „Raport pelikana” i „Kancelarię” – ale od dłuższego czasu nie sięgałem po kolejne pozycje tego autora. Postanowiłem to zmienić wraz z premiera jego najnowszej książki – „Góra bezprawia” i muszę przyznać, że to był dobry…
Autor: Przemek
„Szepty zgładzonych” – Fani Uniwersum Metro 2033
Jak chyba każdego miłośnika książek, kusi mnie czasem napisać coś samodzielnie. Tych, którzy już coś stworzyli lub tworzą, podzielić można na dwie kategorie – osoby, które kreują własną książkę i świat, w którym dzieje się jej akcja, oraz Ci, którzy tworzą fikcyjne opowiadania, będące dopowiedzeniami/kontynuacją historii, które sami w książkach wyczytali.
„Ciemne tunele” – Siergiej Antonow
Jak już pewnie zdążyliście zauważyć, jestem fanem książek, których akcja rozgrywa się w Uniwersum Metro 2033. To zaś powoduje, że z wielką przyjemnością sięgam po wszystkie nowości wydawnicze z tej serii, a taką nowością są właśnie „Ciemne tunele” Siergieja Antonowa.
„Wyspa na prerii” – Wojciech Cejrowski
Pana, który chodzi boso przez świat, znają chyba wszyscy. Z radia, telewizji, internetu, książek… skądkolwiek. O ile jednak nie oglądam telewizji, nie słucham radia, w internecie zaglądam tylko w wybrane miejsca ;), to książki Wojciecha Cejrowskiego lubię.
„Uniewinnienie” – Dmitrij Bykow
Od pewnego czasu ciągnie mnie do Rosji – przynajmniej literacko 😉 Bo i Dmitry Glukhovsky ze swoim „Metro 2033” oraz „Witajcie w Rosji” już za mną, w planach Bułhakow i Suworow, a tu na rynku pojawiło się „Uniewinnienie” autorstwa Dmitrija Bykowa… Cóż miałem zrobić? Przeczytałem 😉
„Historia Polski 2.0: Polak, Rusek i Niemiec” – Jan Wróbel
Mam ten głupi (a może i nie taki głupi?) nawyk, że czasem widzę po prostu ciekawy tytuł książki, nietypową okładkę, i już wiem, że chętnie przeczytam. I nawet nie zamierzam sprawdzać, o czym jest książka! W większości przypadków na szczęście historia ma happy end i dość przyjemnie mi się czyta dane dzieło. Tym razem, patrząc…
„Baśnie barda Beedle’a” – Joanne Kathleen Rowling
Minęło już sporo czasu od chwili, gdy zamknąłem siódmy tom przygód Harry’ego Pottera, kończąc lekturę. Szkoda mi było wówczas tego, że niejako żegnam się z Hogwartem i wrócę tam tylko za sprawą filmów, lub tych samych książek. A jednak przez te lata na rynku pojawiły się trzy książki ze świata czarodziejów: „Quidditch przez wieki”, „Fantastyczne…
„Szczury Wrocławia: Chaos” – Robert J. Szmidt
Lubię Wrocław. Byłem w tym mieście parokrotnie, i chętnie jeszcze nie raz wybrałbym się tam 🙂 To jedno z tych miast, które są na tyle ładne, że chyba nigdy się nie znudzą. To właśnie tutaj rozgrywa się także akcja dość nietypowej książki autorstwa Roberta J. Szmidta.
„Mężczyzna ze Stumilowego Lasu” – Douglas Lain
Z lektur, które obowiązywały w klasach 1-3 szkoły podstawowej, kiedy już wszyscy w klasie byli na tyle ogarnięci, by czytać ze zrozumieniem, pamiętam zaledwie kilka pozycji. Było „O psie, który jeździł koleją” i – jak wszyscy – płakałem po Lampo. Była też „Anielka”, albo „Doktor Dolittle” – ale oprócz tego, że dziewczynka miała psa Karuska,…
„Liczypieski” – Ewa Kozyra-Pawlak
Kiedy jest się małym i nie może się zasnąć, wszyscy dookoła mówią: „Licz barany!”. Próbowaliście kiedyś? Ja jakoś nie widzę w tym ani głębszego sensu, ani tym bardziej skuteczności. Nie o liczeniu baranów jednak chcę dziś opowiedzieć, a o zwierzętach, które większość ludzi (za wyjątkiem kociarzy) uznaje za najlepszych przyjaciół człowieka.
„Trzydziesta pierwsza” – Katarzyna Puzyńska
Ci z Was, którzy czytali „Motylka” i „Więcej czerwieni” wiedzą już zapewne, że słowa „wsi spokojna, wsi wesoła” tylko z pozoru pasują do Lipowa. Strach liczyć, do ilu śmierci tam doszło – zwłaszcza, jeśli patrzeć daleko w przeszłość. A tym razem to ona zdaje się rozdawać karty…
„Więcej czerwieni” – Katarzyna Puzyńska
Znów dałem się wciągnąć nie w jedną książkę, a w cały cykl. Właściwie, to mam tak prawie zawsze. Innymi słowy – uważam, że wiele historii zasługuje na ciąg dalszy, wielu bohaterów zasługuje na dłuższe życie na kartach powieści i w naszej wyobraźni. Dlatego też zaraz po lekturze „Motylka” sięgnąłem po kolejny tom – „Więcej czerwieni”.