Wszystkie recenzje, na jakie trafiałem, wieściły jedno: ta książka jest rzekomo „za krótka”. Okej – myślałem – każdy tak mówi, nawet po lekturze opasłego tomiska, które mu się podobało. Aż wreszcie i w moje ręce wpadło najnowsze dzieło Jo Nesbø…
Autor: Przemek
„Stacja Jagodno. Zaplątana miłość” – Karolina Wilczyńska
Z miłością jest tak, że nigdy nie da się jej wyrazić słowami. Można próbować, ale nie znajdą się dwie osoby, które opisałyby ją jednakowo. I moim zdaniem to chyba jeden z powodów, dlaczego tak poczytne są powieści dla kobiet.
Pisarka, która skradła widok z nieba – wywiad z Clarą Sánchez
Kiedy zasugerowałem na Instagramie, że pojawi się dziś wywiad z autorem (lub aktorką) książek w języku hiszpańskim, pojawiły się jako propozycje nazwiska Mario Vargasa Llosy, Eduardo Mendozy, Carlosa Ruiz Zafóna oraz Carli Montero. Wywiad jednak miałem przyjemność przeprowadzić z kimś innym – Clarą Sánchez, autorką m.in. książek „Skradziona” oraz „Co kryje twoje imię?”, a także mającej…
„Znalezione nie kradzione” – Stephen King
Jeśli miałbym o tej książce powiedzieć coś tylko w jednym zdaniu, to najbardziej odpowiednim byłoby następujące: Ta powieść sprawiła, że po latach na nowo sięgnąłem po twórczość Stephena Kinga i – równie na nowo – dałem się porwać wykreowanej przez niego rzeczywistości. Ale ponieważ w jednym zdaniu ciężko cokolwiek zawrzeć, by nie uogólnić, a zarazem…
„Pan Mercedes” – Stephen King
Tuż po premierze tej książki słyszałem mnóstwo zachwytów na jej temat. Niestety, jakoś ostatnimi czasy mi i Kingowi było nie po drodze i mijaliśmy się. Dopiero pojawienie się na rynku kontynuacji („Znalezione nie kradzione”) sprawiło, że postanowiłem sprawdzić, o co chodzi z tym mercedesem.
„Historia Polski” – Jerzy Topolski
Pamiętam, że w podstawówce i gimnazjum niespecjalnie przepadałem za historią. Tyyyle dat, tyyyle nazwisk, tyyyle wydarzeń – kto to spamięta i w jakim celu? Nieco zmieniłem zdanie w liceum – miałem naprawdę świetnego nauczyciela (choć mało kto w klasie potrafił go docenić), siedziałem w pierwszej ławce, słuchałem i namiętnie notowałem. Następnie zdałem maturę z wiedzy…
„Rebeka. Wymarzona panna młoda” – Antonella Anghinoni
To już druga w cyklu „Płatków” książeczka, opowiadająca dzieciom niesamowite historie kobiet, które można poznać na kartach Pisma Świętego. Tym razem jej bohaterką jest tytułowa Rebeka, która z woli Bożej miała zostać żoną Izaaka.
„Sarah. Księżniczka” – Antonella Anghinoni
Niektórym z Was pewnie przyszła na myśl Sara – Mała Księżniczka z bajek oraz książki Frances Hodgson Burnett. Cóż, nie o nią chodzi. Chodzi o kogoś ważniejszego – żonę Abrahama. Książka ta stanowi pierwszą z cyklu „Płatków”, opowiadających dzieciom niesamowite historie kobiet, które można poznać na kartach Pisma Świętego.
„Bóg zawsze znajdzie Ci pracę. 50 lekcji jak szukać spełnienia” – Regina Brett
Wydaje mi się (choć mogę się mylić), że Reginę Brett znają już wszyscy. To właśnie ona jest autorką dwóch wcześniejszych książek: „Bóg nigdy nie mruga” (za którą otrzymała tytuł Bestsellera Empiku 2014) oraz „Jesteś cudem” (również nominowaną w tymże konkursie). Tym razem autorka już z poziomu okładki przekonuje nas, że „Bóg zawsze znajdzie Ci pracę”.
„Firma” – John Grisham
Jeśli książka jest fantastyczna, autor może po cichu liczyć na powstanie filmu na jej podstawie. Czasem zamisst filmu w grę wchodzi serial i taka sytuacja też stanowi dowód uznania. Ale jeśli na podstawie powieści nakręcono zarówno film, jak i serial – to (jak mawiają) „wiedz, że coś się dzieje”. Tak właśnie było w przypadku „Firmy”…
„Czas zmierzchu” – Dmitry Glukhovsky
PRZEMEK: Niedawno Dmitry Glukhovsky (dla nieznających jeszcze – autor „FUTU.RE” i „Witajcie w Rosji” oraz twórca Uniwersum Metro 2033) napisał na Instagramie, że czuje się jak główny bohater jednej ze swoich książek – pracuje po nocach i sypia za dnia. I wówczas olśniło mnie, że choć autora bardzo cenię i lubię jego dzieła, to wspominane…
„Angielskie lato” – Małgorzata Mroczkowska
Pogoda przez ostatnie dni była coraz piękniejsza, słoneczko coraz mocniej grzało, innymi słowy – lato (mam nadzieję) coraz bliżej 🙂 a skoro tak, to i pora sięgać po literaturę nieco bardziej adekwatną klimatycznie – ot, choćby po „Angielskie lato” Małgorzaty Mroczkowskiej. A że teraz leje, to i „Angielskie” pasuje jak ulał 😉