BASIA: Skończyłam przypadkową przygodę z książką „Lato koloru wiśni” i obudziłam męża, stwierdzając, że to MUSI mieć drugą część i koniecznie MUSI ją dla mnie zdobyć. Pozytywnym zrządzeniem losu okazało się, że owszem – kontynuacja ma na dniach premierę. Czekałam więc tydzień, wzdychając, że muszę się dowiedzieć, co z Emely… Kto nie czytał pierwszego tomu,…
„Pobij swój rekord. Skuteczne treningi od 5 km do maratonu dla ambitnych biegaczy” – Pete Pfitzinger, Scott Douglas
Trudno jednoznacznie określić, kiedy pojawiła się w Polsce moda na bieganie. Jeszcze trudniej stwierdzić, czy to faktycznie tylko moda, czy może jednak po prostu górę wzięła w nas wrodzona potrzeba zdrowego trybu życia oraz chęć rywalizacji – z innymi, ze sobą samym oraz z siłami natury. Pewne jest jedno – biegać każdy może, trudniej jednak…
„Ostatni pielgrzym” – Gard Sveen
Jeśli dana książka otrzymała nagrodę literacką, jest to – przynajmniej dla mnie – niezawodny znak, że warto po nią sięgnąć. Gdy zatem dowiedziałem się, że „Ostatni pielgrzym” został nagrodzony aż trzykrotnie, nie wahałem się ani na moment, tylko od razu wziąłem do czytania.
„Na tabliczkę sposób nowy, sama wchodzi ci do głowy. Łatwa nauka tabliczki mnożenia” – Adrian Markowski
Z tego, co pamiętam, nie miałem w dzieciństwie problemów z nauką tabliczki mnożenia. Ba – nawet problemów z samą matematyką, przynajmniej do czasów rozszerzonej jej wersji w liceum 😉 Niemniej jednak nie jest tajemnicą, że mnożenie wielu dzieciom (a i niektórym dorosłym) sprawia kłopoty. Okazuje się jednak, że pojawiło się lekarstwo na tę chorobę 😉
„Pan Tadeusz” – Adam Mickiewicz
AGNIESZKA: Do lektur zwykle zabieramy się z niechęcią. Spowodowane jest to często tym, że nauczyciel języka polskiego zmusza nas do przeczytania książki, a przecież każdy lubi sobie wybrać, co chciałby czytać w danym momencie. Prawdopodobnie, gdyby mi nikt nie kazał czytać danej lektury obowiązkowej, może kiedyś sama bym po nią sięgnęła, z mniejszym obrzydzeniem i…
„Nowy wspaniały świat” – Aldous Huxley
Obok „Roku 1984” George’a Orwella książka ta była jedną z planowanych przeze mnie na ten rok pozycji, które w końcu powinienem nadrobić. Dopiero pod koniec roku postanowieniu stało się zadość i udało mi się wysłuchać audiobooka.
„Prawdziwe męstwo” – Charles Portis
Kiedy w 2010 roku do kin wszedł film „Prawdziwe męstwo”, obiecałem sobie, że go obejrzę. Minęło 5 lat, do tej pory nie znalazłem czasu na seans 😉 Będąc natomiast w księgarni Tak Czytam, zupełnie przypadkiem dojrzałem na półce tę książkę. I nagle okazało się, że ów film był ekranizacją (drugą, po tej z 1969 roku)…
„Metro 2035” – Dmitry Glukhovsky
10 lat temu światło dzienne ujrzał tom „Metro 2033„, rozpoczynający nie tylko fascynujące Uniwersum książek o tematyce postapokaliptycznej, ale i ciekawą opowieść o młodym Artemie, zamieszkującym stację WOGN. Teraz, dekadę później, historia tego młodzieńca dobiega końca, wraz z premierą ostatniego tomu trylogii Dmitrija Glukhovsky’ego. Jak wygląda finisz?
„W pierścieniu ognia” – Suzanne Collins
AGNIESZKA: Ostatnio pisałam o pierwszej części „Igrzysk śmierci”. Dziś pod lupę wezmę drugą część trylogii Suzanne Collins. Czy zaciekawiła mnie tak jak poprzednia? Zapraszam do czytania!
„Lato koloru wiśni” – Carina Bartsch
BASIA: Po tę książkę sięgnęłam całkiem przypadkowo – nieznany autor, nic nie mówiący tytuł… ot, e-book wgrany przez męża bardziej lub mniej przypadkowo na moją komórkę. Będąc na spacerze bez książki papierowej, mając już trochę dość edukacyjno-poradnikowych książek, zmieniających kolejne rzeczy w moim życiu, miałam ochotę na lekką pozycję… i to był dobry wybór.
„Pan Darcy nie żyje”, ale na oku mam już następnego – wywiad z Magdaleną Knedler
Zabiła Pana Darcy’ego, a potem uczyniła z tego wręcz komedię kryminalną. Sprawiła, że „Duma i uprzedzenie” po raz kolejny trafiły do rąk wielu czytelników (bo kim, u licha, jest ten cały Darcy?!). Co jeszcze skrywa w sobie Magdalena Knedler?
„Powiedz, panno, gdzie ty śpisz – M.J. Arlidge
Inspektor Helen Grace powraca! Gdy tylko skończyłem lekturę „Ene, due, śmierć” wiedziałem, że po prostu muszę przeczytać kolejny tom. Przyszło mi czekać jakieś osiem miesięcy, ale było warto 😉