PRZEMEK: Książek o minimalizmie powstało chyba co najmniej tyle, co o bardzo modnym ostatnimi czasy hygge. Pisała o nim Dominique Loreau, pisał znany zapewne wielu z Was Leo Babauta, a niedawno na rynku pojawiła się książka „Im mniej, tym więcej” Joshuy Beckera. Czym różni się ona od poprzednich tytułów o tej tematyce?
Autor: Przemek
„Głosy” – Ursula Poznanski
PRZEMEK: O „Polowaniu” z udziałem salzburskich komisarzy Florina Wenningera i Beatrice Kaspary pisałem Wam wczoraj. Tym razem pora na recenzję kolejnego tomu o ekipie śledczej. Dla odmiany, zamiast wędrować z GPS-em, przenosimy się na jakiś czas… na oddział psychiatryczny szpitala Salzburg Nord.
„Polowanie” – Ursula Poznanski
PRZEMEK: O tym, że w tym roku pojawią się na naszym rynku kryminały Ursuli Poznański wiedziałem już od dawna – Wy zresztą też, o ile uważnie czytaliście wywiad, jaki miałem okazję przeprowadzić z Anną i Miłoszem Urban, tłumaczami m.in. książek Nele Neuhaus. Ostrzyłem sobie zatem zęby, niecierpliwie wyczekiwałem i… było mi dane przeczytać obie książki…
„Lęk” – Hubert Hender
PRZEMEK: Od lektury „Kolejności” – czyli poprzedniej książki tegoż autora – minęło pół roku. Z jednej strony wystarczająco dużo czasu, by w końcu odwiedzić Jelenią Gorę – co mi się jednak nie udało – drugiej zaś, na tyle dużo, by zdążyć zatęsknić za bohaterami. Co zatem tym razem czeka Iwanowicza i Gawłowskiego?
„Metoda czarnej skrzynki” – Matthew Syed
PRZEMEK: Z czym Wam się kojarzą czarne skrzynki? Jednoznacznie z samolotami i ich katastrofami, prawda? Czyli – jakby nie patrzeć – w pewnym sensie negatywnie, bo to z nich przecież można odczytać, gdzie i kto popełnił błąd. Też przez długi czas tkwiłem w takim przekonaniu! Tymczasem Matthew Syed sugeruje, że powinniśmy o nich myśleć jak…
„Nic oprócz śmierci” – Magdalena Knedler
PRZEMEK: Był Hel, było Ystad, była i Wenecja. Tym razem jednak Magdalena Knedler zabiera Annę Lindholm – a wraz z nią czytelników – do Wiednia. Ściślej, co zresztą komponuje się z tytułem powieści, na tamtejszy Cmentarz Centralny. Powiało grozą, no nie?
„Kastor naprawia rower” – Lars Klinting
PRZEMEK: Pamiętacie rezolutnego bobra Kastora, który nie tylko majsterkuje, ale też szyje, piecze i uprawia fasolkę? 😉 Od niedawna #mali3telnicy mogą odkryć kolejne zdolności tego pomysłowego futrzaka 🙂
„Człowiek nietoperz” – Jo Nesbø
PRZEMEK: Korzystając niejako z okazji, że w ubiegłym tygodniu premierę miał jedenasty już tom cyklu o Harrym Hole, postanowiłem na nowo przeżyć z tym bohaterem wszystko, co Jo Nesbø przygotował dla niego (i czytelników) począwszy od pierwszej powieści. Tym samym pierwsze kroki skierowałem do odległej Australii…
„Pisanie powieści to nie jest wiosenny spacerek” – wywiad z Robertem Małeckim
Wmawia czytelnikom, że jakkolwiek jest na tym świecie źle, i tak „Najgorsze dopiero nadejdzie”. Wymęcza swojego bohatera niemal do granic możliwości, a tym samym wbija nas w fotel i każe czytać nie tylko od deski do deski, ale i niemal na bezdechu. Panie, panowie – oto, co ciekawego miał mi do powiedzenia Robert Małecki 😉…
„Oto Człowiek” – Adam Szustak OP
PRZEMEK: W czasach, gdy jeszcze posiadałem telewizor i korzystałem z niego, co roku w Wielki Piątek wieczorem oglądałem transmisję drogi krzyżowej, odprawianej przez Papieża w Koloseum. Co mnie najbardziej ujmowało to nie symbolika miejsca i daty, ale fakt, że Ojciec Święty zamiast standardowych, w pewnym sensie „oklepanych” stacji drogi krzyżowej co roku proponował zupełnie inne,…
„Piasek Raszida” – Brandon Sanderson
PRZEMEK: Po raz kolejny Wydawnictwo IUVI sprawiło, że sięgnąłem po mało znaną serię bardzo znanego autora. W pierwszym przypadku były to oczywiście „Kroniki Podziemia”, czyli pięć tomów przygód Gregora, napisanych przez Suzanne Collins. Innymi słowy – jedyne książki tej autorki, jakie kiedykolwiek przeczytałem – a lektura była cudowna! Idąc za ciosem, postanowiłem sprawdzić, czy cykl…
„SuperBetter” – Jane McGonigal
PRZEMEK: Pierwszy raz spotkałem się z „Grywalizacją” za sprawą książki Pawła Tkaczyka pod tymże tytułem. Zjawisko to (czy może proces) zainteresowało mnie na tyle, że kilkakrotnie próbowałem na sobie motywowania za pomocą mechanizmów znanych z gier – że wspomnę choćby znane większośći z Was zapewne Duolingo, zachęcające do rywalizowania ze znajomymi Endomondo, czy też mało…