Po udanym i bardzo pozytywnie zaskakującym spotkaniu z dziennikarką Anną Rogozińską postanowiłem jak najszybciej odkryć kolejne jej losy, zaintrygowany, z czym tym razem przyjdzie się mierzyć tej ambitnej kobiecie.
W sylwestrowa noc z ginie młody mężczyzna – Grzegorz Król, syn prominentnego polityka partii rządzącej, Ksawerego Króla. Chłopak upadł z balkonu, prokuratura nie ma jednak pewności, czy ro niefortunny wypadek, czy też został celowo wypchnięty przez jednego z trzech przyjaciół, a zarazem współimprezowiczów. Przepytywany na wizji przez Annę Rogozińską polityk twierdzi, że jego syn nie zginął przez przypadek. Próbująca drążyć głębiej temat dziennikarka otrzymuje odgórny zakaz prowadzenia śledztwa, a zarazem propozycję awansu, o jakim w pewnym sensie od dawna marzyła.
Kiedy jednak kolejni bohaterowie niefortunnej imprezy zaczynają ginąć, Anna postanawia działać po części na własną rękę, wykorzystując wszelkie możliwe znajomości – a to Łukasza, mającego tu i ówdzie swoje źródła, a to prokuratora Wiktora… Wkrótce z pomocą (działających oczywiście bezinteresownie ;)) panów odkrywa, niemałą rolę w sprawie odgrywają dopalacze. Tymczasem walentynki zbliżają się wielkimi krokami…
Lubię Ankę. Kurczę, jakoś tak po pierwszym tomie przywykłem do tego, że jest z niej straszny uparciuch i nie boi się wściubiać nosa tam, gdzie nie powinna. Jest ambitna, zdeterminowana, dąży do odpowiedzi za wszelka cenę – nawet po trupach (choć te co najwyżej oznaczają uśmiercanie dobrych relacji z innymi). Wykreowana przez Joannę Opiat-Bojarską postać doskonale pasuje do środowiska dziennikarskiego, gdzie raczej nie ma miejsca na wspólne mizianie się, tylko trwa nieustanna walka o swoją pozycję w redakcji, na ekranie czy też na mniej lub bardziej oczywistej drabince zawodowej.
Sprawa, którą tym razem śledzimy jest nie tylko zawiła i niewygodna, ale przede wszystkim istotna społecznie. Tak, jak autorka w „Koneserze” opisywała proceder handlu organami (i nie mam tu na myśli instrumentów muzycznych), tym razem dotykamy bardzo drażliwego kilka lat temu – a myślę, że nadal istotnego i zamiatanego pod dywan – tematu dopalaczy. O ile ogólna świadomość społeczna jako taka istnieje, o tyle Joanna Opiat-Bojarska za pośrednictwem swoich bohaterów uwrażliwia nas na ich skutki, zarazem z pewnością otwierając oczy niektórym osobom.
I myślę, że książek, które oprócz oczekiwanej przez czytelnika rozrywki niosą dodatkową wartość, istotną dla ogółu społeczeństwa, potrzebujemy jeszcze więcej. A jeśli dodatkowo ich akcja toczy się w mieście, które znamy (bądź w którym mieszkamy od urodzenia), to jest to swoista wisienka na torcie. Mnie smakował, liczę, że i Wam zasmakuje. A, i jeszcze jedno – nie zawiera dopalaczy. Sprawdziłem 😉
|
Autor książki: Joanna Opiat-Bojarska |
![]](https://3telnicy.stronazen.pl/wp-content/uploads/2017/03/unnamed-file-208x300.jpg)