Na historię o kocie Findusie i jego właścicielu, Starym Pettsonie trafiliśmy przypadkiem – właściwie to historia trafiła na nas 🙂 Postanowiliśmy sprawdzić zatem, co to za kot, który obchodzi urodziny trzy razy do roku i o co chodzi z tytułowym tortem.
Już na wstępie dowiadujemy się, że ów Stary Pettson przez innych mieszkańców uważany był za dziwaka, zwłaszcza z powodu swojego dość nietypowego zachowania, którego byli świadkami. Narrator jednak poddaje owe dziwactwa w wątpliwość, po czym przedstawia nam faktyczną wersję wydarzeń, które przyczyniły się do takiego poglądu.
Urodziny Findusa to doskonała okazja, by zrobić tort naleśnikowy – przysmak solenizanta. Pettson szuka zatem poszczególnych składników i… zaczyna się zamieszanie. Brakuje mąki! To nic, można przecież podskoczyć po nią do sklepu. Tyle, że w tym momencie dochodzi do – że tak pozwolę sobie zapożyczyć tytuł innej książki, innego autora, z innego wydawnictwa – serii niefortunnych zdarzeń.

Jakich? Sprawdźcie sami! Nas rozbawiły one na tyle, że Zosia niekiedy trzy razy dziennie prosiła o lekturę historii o torcie urodzinowym dla Findusa, a nadużywane przez niego słówko „Dalibóg!” nie tylko ją bawiło, ale i zachęcało do stosowania go w codziennym życiu, komentując różne mniej lub bardziej (nie)typowe sytuacje i wywołując tym samym kolejne salwy śmiechu naszej czterolatki.
Ta krótka, ale komiczna historia to nasze pierwsze spotkanie z Pettsonem i Fidusem, wiemy jednak o co najmniej dziewięciu innych tomach. I dalibóg! Czuję, że prędzej czy później sięgniemy także po nie! 😉 Tymczasem zostawiamy Was z sugestią, byście sprawdzili, co mogło pójść nie tak podczas robienia tortu naleśnikowego…
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Media Rodzina.
| Tort urodzinowy | ||
| Goście na Boże Narodzenie | ||
| Kiedy mały Findus się zgubił | ||
| Polowanie na lisa | ||
| Rok z Findusem | ||
|
Autor książki: Sven Nordqvist |