PRZEMEK: Niby zabawna, śmieszna, dziecięca (według okładki: wiek 9+), ale… dawno mnie tak żadna książka nie „przeorała”. Ostatni raz podobnie sie czułem chyba po lekturze „Oskara i pani Róży” Erica-Emmanuela Schmitta oraz „Chłopca w pasiastej piżamie” Johna Boyne’a… Co zatem mnie aż tak trafiło w serducho?
„Miriam. Tancerka” – Antonella Anghinoni
PRZEMEK: Po długim czasie wracamy do serii „Płatki” wydawanej przez Wydawnictwo Św. Wojciech – niedawno na czytelniczym rynku dla najmłodszych pojawiły się kolejne dwa tytuły (po Rebece i Sarah), przedstawiające losy biblijnych kobiet. Dziś przyjrzymy się tytułowej Miriam.
„Florystka” – Katarzyna Bonda
PRZEMEK: Trochę zwlekałem z podejściem do ostatniego tomu trylogii o Hubercie Meyerze. W dużej mierze spowodowane to bylo tym, o czym do tej pory mówiło mi wielu znajomych, a ja nie potrafiłem tego pojąć. Innymi słowy: wiedziałem, ze to definitywny koniec mojej literackiej znajomości z tymże profilerem i świadomie odkładałem moment pożegnania. Przyszła jednak pora…
„Imię wiatru” – Patrick Rothfuss
MATEUSZ: Znów była noc. Karczmę „Ostaniec” spowijała cisza i była to cisza na trzy ręce…
„Nieskończoność: Poza czasem” – Holly-Jane Rahlens
AGNIESZKA: Zwykle będąc w księgarni szukam dla siebie książki z gatunku fantastyki. Rzadko kiedy ktoś mi daje w prezencie książki tego gatunku, a ja bardzo polubiłam fikcyjny świat. Tam niemożliwe staje się możliwe. Biorąc do reki tę książkę wydawało mi się, że to raczej inny gatunek. A jednak nie… 😉 Moją uwagę jednak przyciągnęła okładka…
„Połącz kropki. Niesamowite miejsca” – Patricia Moffett
PRZEMEK: Długo się zabierałem do recenzji tego tytułu. No, bo jak tu zrecenzować kolor… kropkowankę? Wykropkę? No, wiecie – zeszyt, pełen kropek, które należy ze sobą połączyć 😉 I ostatecznie doszedłem do wniosku, że chyba po prostu Wam o tym tytule opowiem…
„Mroczny krąg” – Krzysztof A. Zajas
PRZEMEK: Po krótkiej przerwie powróciłem do podkrakowskich Grobian, by wraz z bohaterami trylogii autorstwa Krzysztofa A. Zajasa – Andrzejem Krzyckim i Lucjanem Bałysiem – stanąć po raz kolejny oko w oko z kryminalną zagadką.
„Zwierzaki podróżniczki Gosi” – Małgorzata Zdziechowska
BASIA: Uwielbiam książki podróżnicze. Przeczytałam chyba wszystkie książki Cejrowskiego, ale też wiele innych dzienniko-opowieści o różnych kulturach i ciekawych zakątkach świata. Dlatego dość mocno zawiodłam się na tej pozycji. Ja wiem, że skierowana jest do dzieci, więc nie ma tam miejsca na teksty o szamanach, polowaniach, inicjacji, bądź ich strasznych opowieści podgryzanych chichą. Ale siedzenie…
„Kto to być może o tej porze?” – Lemony Snicket
PRZEMEK: Jeżeli słyszeliście kiedykolwiek o Lemonym Snickecie to najpewniej za sprawą jego trzynastotomowej „Serii Niefortunnych Zdarzeń” lub filmu pod tym samym tytułem, będącego ekranizacją pierwszych trzech części serii. Film widziałem, książek za młodu przeczytałem 10 (ostatnich trzech nie mogłem „ustrzelić” w osiedlowej bibliotece)… ale nie o tym mowa. Otóż ów autor stworzył także inny cykl,…
„Zabawa w programowanie. Język C dla nastolatków” – Michał Wiszniewski
PRZEMEK: Nie, tej książki nie napisał Wiśniewski z „Ich troje”, choć słysząc nazwisko autora możecie się lekko zacząć nad tym faktem zastanawiać. Nie, nie jestem już dawno nastolatkiem (chyba, że pozwolicie mi sfałszować metryczkę). Kiedy jednak usłyszałem o tej książce, pomyślałem, że – nie umiejąc programować – powinienem spróbować swoich sił. No, bo skoro nastolatek…
„Teufel” – Izabela Żukowska
PRZEMEK: O tym, że uwielbiam kryminały, wiedzą chyba wszyscy. Nie jest to jednak gatunek jednorodny – tym samym nadal wiele przede mną do odkrycia w temacie zbrodniczych powieści. Zwłaszcza, gdy mowa o tzw. kryminałach retro: po długiej przerwie od lektury dwóch rewelacyjnych powieści osadzonych w Poznaniu – mam tu na myśli „Arcymistrza” Piotra Bojarskiego i…
„Operacja Podmuch Wiatru” – Jørn Lier Horst, Hans Jørgen Sandnes
Spotykając się po raz szósty z Tiril, Oliverem i psem Ottonem szczerze czułem smutek, że na kolejne dwa tomy („Operacja Posąg” oraz „Operacja Reklamówka”) będę musiał poczekać, podczas gdy wszystkie obecnie wydane mogłem „połknąć” za jednym zamachem. No, ale cóż poradzić – trzeba cierpliwie zaczekać. Tymczasem… W Elvestad strasznie wieje. Tytułowy podmuch wiatru przynosi niespodziewanie…