Wydawać by się mogło, że czytanie książki o fizyce do najprzyjemniejszych doświadczeń nie należy i mało kto ma ochotę robić to z własnej, nieprzymuszonej woli. Mając jednak na uwadze pozytywne wrażenie, jakie wywarły na mnie „What if? A co, gdyby?” oraz „Tłumacz rzeczy” Randalla Munroe, byłem przekonany, że i w tym przypadku czeka mnie pełna śmiechu interesująca podróż po meandrach fizyki.
Już w samym tytule książki autorzy przyznają, że „Nie mają pojęcia”, dobitnie prezentując to prostym programem kołowym: to, co znamy we wszechświecie, stanowi zaledwie 5% tegoż wszechświata. 27% stanowi ciemna materia (czymkolwiek jest), o pozostałych 68% cóż… zgadliście: Nie mamy pojęcia!
Ta książka wbrew pozorom zawiera o wiele więcej pytań niż odpowiedzi – każda z nich bowiem zmusza czytelnika (i autorów) do postawienia kolejnych pytań, przez co wszechświat jawi się jako jedna, wielka nieodgadniona sprawa, która każdego dotyka. Jorge Cham i Daniel Whiteson jednak absolutnie nas w ten sposób nie demotywują – a wręcz przeciwnie – zachęcają do sięgania tam, gdzie wzrok nie sięga.
Gdybym zamiast książek do fizyki, zawierających nudne formułki i zadania, w liceum (na mat-fizie) trzymał w rękach tę przezabawną i bardzo mądrą książkę popularnonaukową, być może nadal jednym z moich czołowych zainteresowań byłyby loty w kosmos 😉 Cham i Whiteson niemal na każdym kroku zachęcają nas do wykroczenia daleko poza granice naszej wyobraźni, dzięki czemu całą naszą dotychczas stuprocentową pewną wiedzę nieustannie poddajemy w wątpliwość. Super!
Dla mnie lektura „Nie mamy pojęcia” stanowiła bardzo przyjemną odskocznię od literatury pięknej i jestem przekonany, że w Waszym przypadku też tak będzie. Sprawdźcie zatem koniecznie, o czym – mimo przekonania – nie macie pojęcia 😉
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Insignis.
⏬⏬⏬⏬⏬

|
Autor książki: Jorge Cham, Daniel Whiteson |
