PRZEMEK: „Poznań Fantastyczny” rokrocznie stanowi antologię opowiadań głównie z gatunku fantastyki, toczących się na terenie miasta, i jest efektem konkursu literackiego. Tom trzeci, ubiegłoroczny, zatytułowany „Miejska paralaksa” to pierwsza pokonkursowa antologia , która wpadła w moje ręce – tym chętniej zabrałem się za lekturę, że czwarty tom już wkrótce 😉
Autor: Przemek
„Mock” – Marek Krajewski
PRZEMEK: Choć najnowsza powieść Marka Krajewskiego jest już szóstą, w której głównym bohaterem jest Eberhard Mock, to nic nie mogło stanąć na przeszkodzie, bym po nią sięgnął i zaznajomił się wreszcie z twórczością tego pisarza. Zwłaszcza, że akcja rozgrywa się w 1913 roku, dwadzieścia lat przed wydarzeniami ze „Śmierci w Breslau”, czyli pierwszego tomu tego…
„Motyle i ćmy” – Ewa Przydryga
PRZEMEK: Po raz kolejny dałem się zaskoczyć. Sądząc po okładce i opisie książki, byłem pierwotnie naprawdę głęboko przekonany, że to historia godna literatury kobiecej. Tymczasem, od słowa do słowa, zdanie po zdaniu, strona po stronie, czytałem pełnoprawny kryminał z domieszką thrillera psychologicznego. Kurczę, muszę się tak częściej dawać zaskoczyć 😉 Ale po kolei…
„Podmiejskim do Indian. Reportaże z Meksyku” – Piotr Grzegorz Michalik
PRZEMEK: Przywykliśmy do tego, że sytuacje dziwne, zakręcone, nieco abstrakcyjne, komentujemy zwrotem „ale Meksyk!”. Jak to jednak jest w owym Meksyku? Czy rzeczywiście sporo tam abstrakcji i „oryginalności”, jakkolwiek by jej nie nazwać? Postanowiłem się o tym przekonać, sięgając po książkę Piotra Grzegorza Michalika.
„Praca tłumacza literatury nie ogranicza się do przełożenia tego, co znajduje się między okładkami” – wywiad z Anną i Miłoszem Urban
O tym, że czytamy książki dzięki pisarzom – nie trzeba nikomu przypominać. Warto jednak pamiętać także o tych, dzięki którym możemy światowe bestsellery czytać w naszym rodzimym języku. O pracę tłumaczy postanowiłem spytać Annę i Miłosza Urbanów, których translatorskie zdolności przywiodły do nas m.in. powieści Nele Neuhaus 🙂
„Bez sumienia” – Aleksander Makowski
PRZEMEK: Minęło już trochę czasu od skończenia przeze mnie lektury „Bez przebaczenia” i prawdę powiedziawszy zastanawiałem się, czy nie powinienem najpierw przypomnieć sobie szczegółów dotyczących fabuły pierwszego tomu, a dopiero potem sięgać po kontynuację historii. Uznałem jednak, że warto sprawdzić nie tylko swoja pamięć, ale tez na ile autor pomaga takiemu czytelnikowi jak ja wgryźć…
„Zarzut” – Steve Cavanagh
PRZEMEK: W przeprowadzonym przeze mnie po lekturze „Obrony” wywiadzie Steve Cavanagh zapewniał, że „jeszcze wiele czeka Eddiego w przyszłości„. Już 07.09. premierę ma drugi tom, zatytułowany „Zarzut”. Jako jeden z patronów medialnych jestem już po lekturze książki i… muszę przyznać, że słowa dotrzymał.
„Klamki i dzwonki” – Magdalena Knedler
PRZEMEK: Lubię powieści z dziwnymi tytułami. No, właściwie to lubię, gdy tytuł jest zaczerpnięty z jakiegoś źródła. Tak było w przypadku „Ludzi w nienawiści” Krzysztofa A. Zajasa, analogicznie jest też z opisywaną dzisiaj książką. Zacznijmy jednak od początku…
„Powrót do Ford County” – John Grisham
PRZEMEK: Dla Johna Grishama ta książka stanowiła, jak głosi sam tytuł, „Powrót do Ford County”. Autor znów zabrał zarówno siebie, jak i swoich czytelników do hrabstwa, w którym toczyły się wydarzenia jego pierwszej powieści: „Czas zabijania”. Dla mnie jednak był to zarazem „Powrót do Johna Grishama” – daaawno nie czytałem żadnych dzieł tego autora i…
„Immunitet” – Remigiusz Mróz
PRZEMEK: Jeśli ktoś miał nas w to lato najpierw ochłodzić swoim nazwiskiem, a już po chwili rozgrzać niesamowitą atmosferą batalii sądowej, to nie trzeba długo szukać ewentualnych podejrzanych. Winny jak ocet jest tylko i wyłącznie Remigiusz Mróz 🙂 Co tym razem zgotował pracownikom kancelarii Żelazny & McVay?
„Był sobie szpieg” – Keith Thomson
PRZEMEK: Są książki, którzy urzekają nas w niewyjaśniony sposób swoją okładką (tę, swoja drogą, stworzył sam Mariusz Banachowicz). Są i takie, których opis na okładce przemawia do nas na tyle, że bez dłuższej chwili zastanowienia udzielamy im kredytu zaufania. Szkoda tylko, że czasem okazuje się on bardzo wysoko oprocentowany – zwłaszcza, gdy mamy nawyk „obowiązku”…
„Głuchy telefon” – Arne Dahl
PRZEMEK: Długo przymierzałem się do tej książki, a zarazem do całej serii o jednostce OPCOP – było to spowodowane faktem, że Arne Dahl wcześniej napisał dziesięciotomową serię o „Drużynie A”, a tutaj pojawiają się jej niektórzy bohaterowie. Wmawiałem sobie zatem, ze najpierw nadrobię spore braki – ostatecznie jednak zmieniłem zdanie: najpierw przeczytam wszystkie trzy (przetłumaczone…