PRZEMEK:
Wiele już miłosnych historii zaprezentowali nam autorzy książek, scenariuszy, filmów czy muzyki. I choć wydawać by się mogło, że wszystkie są jednakowe, najczęściej uznawane za współczesne/lokalne/zmodyfikowane/jakiekolwiek wersje historii Romea i Julii, to jednak za każdą z nich kryje się jakiś element wyróżniający ją na tle pozostałych. Co zatem jest wyróżnikiem opowieści zawartej w „Żywopłocie” Dorit Rabinyan?
Główną bohaterkę, Liat, poznajemy w bardzo nietypowych okolicznościach – oto zaczęło się nią interesować FBI. Wkrótce okazuje się, że to pomyłka czy też nadgorliwość jednej z osób i wszystko wraca do normy, a wtedy… Liat niespodziewanie poznaje Hilmiego. Młody, ambitny artysta, podobnie jak ona nieco samotny w otoczonym zimową aurą Nowym Jorku, a zarazem znajomy jej znajomego. W pewnej chwili drogi Hilmiego i Liat zaczynają się niespodziewanie do siebie zbliżać, by niemal połączyć się w jedną. Urocze, prawda?
Jest tylko pewien zasadniczy problem. Liat to młoda Izrealka z Tel Awiwu, Himli natomiast jest Palestyńczykiem urodzonym w Hebronie. Żydówka i Muzułmanin, członkowie dwóch nacji, które – delikatnie rzecz ujmując – nie pałają do siebie sympatią. To, co jednak dla nich może być drogą do szczęścia, niekoniecznie przypadnie do gustu ich znajomym, przyjaciołom i bliskim. Czy los zdecyduje się sprzyjać zakochanym, czy ich przeciwnikom?
Dorit Rabinyan prezentuje nam słodko-gorzką historię miłosną, zaprawioną sporą dawką informacji na temat tradycji obu kultur, ich historii… Możemy zarazem zasięgnąć odrobiny nauki języków obcych (a przy okazji pośmiać się z paroma osobami na temat żartu z „bidubi”). Ale przede wszystkim – możemy spojrzeć na świat oczami wyznawców dwóch innych religii niż (prawdopodobnie) nasza. Zastrzegam przy tym, że „Żywopłot” to nie jest lekka historia i nie każdemu może przypaść do gustu. Jest to jednak zdecydowanie opowieść, którą warto poznać, wkroczyć w zupełnie inny świat, nawet jeśli jego cząstki zostały zasiane w Nowym Jorku, który wydaje się, że niczym już nas nie jest w stanie zaskoczyć…
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Smak Słowa.
|
Autor książki: Dorit Rabinyan |