Po dłuuuuuuuuuugim czasie postanowiłem wreszcie wrócić do cyklu o komisarzu Barnabie Uszkierze. A zatem – bez dodatkowego ociągania się – zapraszam do lektury recenzji „Żeglarza” – trzeciego tomu w tejże serii kryminalnej.
Tuż po zakończeniu Pucharu Obrońców Westerplatte – jednych z największych regat w kraju – policjanci natrafiają na zwłoki leżące w wodzie nieopodal stacjonujących żaglówek. Dość szybko okazuje się, że znaleziony w wodzie mężczyzna to Jan Kuśmierski, facet, który niegdyś był niezłym żeglarzem, ale z niewiadomych przyczyn porzucił żaglówki. Teraz z równie niejasnych powodów znaleziono go martwego w wodzie….
Komisarz Uszkier i jego współpracownicy – w tym stawiający pierwsze kroki nowy w ekipie podkomisarz Dawid Bukowski – stają przed arcytrudnym zadaniem: odkryć, dlaczego trup znalazł się w wodzie oraz komu mogło zależeć na śmierci mężczyzny. Co więcej, sprawy zaczynają się komplikować, gdy ginie kolejny żeglarz…
Może to kwestia subiektywnego odczucia, może wpływ miała późna-nocna pora lektury, ale miałem wrażenie, że akcja rozwija się baaaardzo powoli. Z drugiej jednak strony fabuła mnie cały czas intrygowała, nawet jeśli nie do końca ogarniałem czytelniczą rzeczywistość 😉 A to akurat dobrze, bo trudno było zrazić się tym pierwszym, mniej przyjemnym wrażeniem 😉
Dużym plusem jest „bonusowa” wycieczka po Trójmieście, jaką funduje nam autorka, a także solidna porcja wiedzy związanej z żeglarstwem i nie tylko 😉
Trzeci tom cyklu o Barnabie Uszkierze zdecydowanie świetnie komponuje się z poprzednimi dwoma i robi apetyt na cześć czwartą, tj. mającego w tym roku premierę „Spadkobiercę” 🙂 Ja już nie mogę doczekać się lektury! 😉
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Oficynka.
⏬⏬⏬⏬⏬

|
Autor książki: Agnieszka Pruska |
