Książka o tyle nietypowa, że po raz pierwszy zdarzyło mi się tak długo czytać zaledwie jeden tytuł. Zacząłem w styczniu, skończyłem w grudniu, cały rok upłynął mi z Włodzimierzem Kalickim i jego opowieściami w tle. Dlaczego?
„Zdarzyło się” to zbiór aż 366 historii, po jednej na każdy dzień, opowiadających o wydarzeniach z przeszłości, mających miejsce tegoż konkretnego dnia. Zdarzenia są różne – począwszy od narodzin czy śmierci znanych osób, poprzez istotne dla świata odkrycia naukowe czy wynalazki, zahaczając wielokrotnie o politykę czy – nad czym osobiście akurat ubolewam – tematy związane z drugą wojną światową, autor na każdy dzień przedstawia anegdotę, często okraszoną także zdjęciem lub ilustracją.
Zdarzają się też – i te mnie chyba najbardziej fascynowały – opowieści o największych napadach w historii, o najzimniejszym dniu stulecia, czy też sylwetki takich postaci, jak Wilt Chamberlain, który… no właśnie, nie zdradzę Wam, jeśli jeszcze nie wiecie 😉 Historie opowiadane przez Włodzimierza Kalickiego wielokrotnie zaskakują, intrygują, nierzadko bawią (nawet, gdy mowa o napadzie na pociąg pocztowy!) – i to własnie sprawia, że aż chce się sięgać po to (nie ukrywajmy) opasłe tomiszcze każdego dnia i czytać dzisiejszą „czytankę”.
Autor przez dziesięć lat zbierał skrzętnie informacje, publikując te historyjki w Dużym Formacie. Tak zebrała się dość pokaźna kolekcja, która zebrana razem w jednym miejscu stanowi ową ponad 1100-stronicową „cegłę”, z którą spędziłem cały 2016 rok. A Was zachęcam do zaprzyjaźnienia się z Włodzimierzem Kalickim i jego opowieściami w tym nowym, 2017 roku 😉
|
Autor książki: Włodzimierz Kalicki |
