Nie chciałem zaczynać tego tomu. Wzbraniałem się przed jego lekturą… A wszystko dlatego, że jakoś nie przepadam za kończeniem serii. Dla mnie mogłyby one trwać i trwać, i trwać… Musiałem jednak dowiedzieć się, jak potoczyły się dalsze losy naszych bohaterów, nie pozostało mi zatem nic innego jak zebrać się w sobie i… zacząć czytać.
Misja „Fabryka”, podejście nie wiadomo już które, ale oby ostateczne. Walenty wraz z kolegami planuje zakraść się do fabryki witamin, jednak niespodziewanie w sklepie pojawia się trener Leszek Ledwożyw, prosząc o pomoc w zorganizowaniu olimpiady. Sportowej, rzecz jasna! Ekipa przystaje na propozycję nie do odrzucenia.
W przeddzień zawodów jednak Walenty z przyjaciółmi nie rezygnuje z planu, by ponadto wybrać się do fabryki. Nie wiedzą jednak, co ich czeka…

Jeśli tak, jak w moim przypadku, już poprzednie tomy cyklu przypadły Wam do gustu, to ten zdecydowanie stanowi kropkę na i – doskonale podkreśla, jak wspaniała i jak bardzo pouczająca jest ta seria. Ba, biorąc pod uwagę współczesne trendy żywieniowe młodych oraz stopniowy powrót do zdrowego stylu życia – ta seria jest wręcz potrzebna! I mam przeogromną nadzieję, że jak najwięcej dzieci trafi na Walentego i spółkę, a następnie zrozumie, jak powinna wyglądać odpowiednia dieta.
Jeśli też tak uważacie, zachęćcie własne/cudze dzieci/wnuki do sięgnięcia po ten cykl – nie ma on wielkiego marketingu, pomóżmy mu zatem wybić się, by być słyszanym i czytanym 😉
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Mobuki.
| Walenty i spółka | ||
| Walenty i spółka ruszają w świat | ||
| Walenty i spółka budują piramidę | ||
| Walenty i spółka szukają witamin | ||
| Walenty i spółka podróżują w czasie | ||
| Walenty i spółka znajdują mapę | ||
| Walenty i spółka organizują olimpiadę | ||
|
Autor książki: Monika Oworuszko |