W zeszłym tygodniu miał premierę najnowszy, piąty już tom sagi o Lipowie. Jak przystało na fana serii, przeczytałem go już w dniu premiery 😉 Co mogę zatem powiedzieć o „Utopcach”?
Tytuł powieści to nic innego, jak nazwa małej miejscowości niedaleko Lipowa i Brodnicy. To właśnie tam przyjdzie tym razem działać bohaterom, niestety – w nieco okrojonym składzie osobowym. Większość funkcjonariuszy zostaje w Lipowie, na nowy obszar działań wkraczają jedynie Daniel Podgórski Klementyna Kopp i… jeszcze jedna osoba 😉
Zgodnie z sugestią komendanta, w zamian za ocalenie komisariatu w Lipowie, ich zadaniem jest rozwiązanie zagadki sprzed 30 lat. Mowa o tajemniczym, nie wyjaśnionym dotąd morderstwie, dokonanym w roku 1984 (jak u Orwella!) na ojcu i bracie komendanta Olafa Czajkowskiego. Żeby było ciekawiej, wiele przesłanek wskazywało do tej pory (i wskazuje nadal), że padli ofiarą… wampira.
Po lekturze tej powieści mogę powiedzieć tyle: MASAKRA! Jaka genialna, pokręcona sprawa się trafiła naszym bohaterom! Cztery razy typowałem mordercę i ani razu nie byłem nawet bliski prawdy – to mi się podoba 🙂 zaskoczenie gwarantowane, na dodatek jest ono logiczne, a nie wymyślone „z czapy”.
Czy czegoś mi w tej książce brakowało? Tak, moim zdaniem było za mało Weroniki Nowakowskiej 😉 i nie mówię tego z racji sympatii 😉 tylko – moim zdaniem – sytuacja zmuszała mnie czasem do zastanowienia się: „hmm, co o tym sądzi Weronika?” – a odpowiedź nie nadchodziła… Niemniej to tylko poboczny wątek, więc wielkiej szkody nie ma 😉
Czy polecam? Jeszcze pytacie? Ja już czekam na szósty tom, który będzie nosić nazwę „Łaskun” 🙂
gorąco dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.
|
Autor książki: Katarzyna Puzyńska |