Ponieważ od jakiegoś czasu stałam się wielką wielbicielką fantastyki, tytuł i okładka od razu rzuciły mi się w oczy. Nie czekając więc długo, zdobyłam książkę i zabrałam się do lektury.
„Upadające Królestwa” opowiadają o trzech królestwach – zielonym Auranosie, zimnym Limerosie, oraz biednej Paelsi. Wszystkie znajdują się w krainie Myticy, w której od wielu lat nie było wojen. Jednak kiedy pewnego razu księżniczka Cleiona wraz z Aronem Lagarisem i gwardzistą Theonem przybywają do Paelsi zakupić wino, arystokrata Aron targuje się o cenę, a z wściekłości za przerwanie transakcji na jego korzyść zabija wieśniaka Tomasa – syna sprzedawcy. Rozpoczyna to serię nieciekawych wydarzeń. Cleo wini Arona, natomiast Jonas, młodzy brat Tomasa, pragnie pomścić swojego brata. Tymczasem w Limerosie księżniczka Lucia zaczyna doświadczać niespotykanych zdolności. Z czym są związane te wydarzenia i do czego doprowadzą? Musicie koniecznie przeczytać sami! 😀
Na początku powiem, że kiedy w trakcie czytania ktoś mi powiedział, ze najprawdopodobniej kolejne części (gdyż jest to seria) nie zostaną wydane w języku polskim, było mi bardzo przykro. Dawno nie czytałam tak dobrej, wciągającej książki tego gatunku. Jak to uznał Marcin Zwierzchowski z „Nowej Fantastyki”, jest to taka mieszanka Trudi Canavan (której moje recenzje „Gildii magów” i „Nowicjuszki” mogliście już przeczytać) i „Gry o Tron” 😉 Miałam nieznaczną przerwę w czytaniu ze względu na święta i garść obowiązków, która na mnie wtedy spadła, ale pomimo tego gdy chwyciłam po książkę ponownie, doczytałam ją do końca od razu.
Już w połowie książki doszłam do wniosku, ze lepiej nie przywiązywać się do bohaterów (stąd podobieństwo do książek George’a R.R. Martina – a recenzja pierwszego tomu jego sagi już wkrótce!). Pomimo to, wiele się dzieje i nie ma czasu na opłakiwanie zmarłych. Jesteśmy z bohaterami w ważnych dla nich momentach, czujemy to, co oni: rozpacz, wściekłość, smutek, żal. Naprawdę fantastycznie jest to wszystko przedstawione.
Myślę, że jeśli nie ukażą się kolejne tomy, na pewno kiedyś sięgnę po nie w języku angielskim, gdyż uważam, że ta seria jest warta uwagi. Polecam wszystkim miłośnikom fantastyki, w której mnóstwo magii i ciekawej akcji.

|
Autor książki: Morgan Rhodes |
