Po bardzo udanym spotkaniu z Martą Witecką – bohaterką „Tysiąca” Dagmary Andryki – z wielkim zainteresowaniem sięgnąłem po dalsze losy tej bohaterki. Zwłaszcza, że już sam tytuł drugiego tomu brzmi intrygująco…
Po opublikowaniu książki o ludziach z Mille redaktor Marta Witecka odnosi ogromny sukces. Podczas jednego ze spotkań autorskich zostaje poproszona przez czytelniczkę o pomoc w rozwiązaniu zagadki tajemniczych zgonów, które mają miejsce wśród jej znajomych. Pierwotnie Witecka odmawia, jednak kiedy kolejne osoby zaczynają tracić życie, postanawia zająć się tematem.
Aby rozwikłać sprawę, Marta musi zagłębić się w przeszłość nowo poznanych osób i wrócić do wydarzeń sprzed 30 lat. Wtedy to, podczas obozu sportowego w Trzciance zawiązało się pewne bractwo, którego członkowie są obecnie na czyimś celowniku. Dlaczego? Kto czyha na ich życie i pozbawia ich go w taki sposób, by w reszcie wzbudzać panikę i przerażenie?
Dagmara Andryka wprowadza główną bohaterkę w zupełnie nowe środowisko, odkładając Mille niejako na bok (choć nie do końca) i… muszę przyznać, że to dobrze. Miałem pewną obawę, czy Mille nie stanie się „drugim Lipowem” – w kontekście małej mieściny, gdzie wszyscy wszystkich znają, i zaraz Ci wszyscy zginą 😉 ale na szczęście okazała się ona bezzasadna. Witecka wprawdzie sporo musi wędrować w tej powieści – tak jak i inni bohaterowie – ale nie przeszkadza to w lekturze ani trochę, za to dodaje nieco smaczku 😉 plus okazji do zastanawiania się gdzie kto się znajduje lub znajdował oraz czy to świadczy na jego korzyść, czy też niekoniecznie.
„Trąf, trąf, misia, bela” – jak sam tytuł sugeruje – ma w sobie coś z wyliczanki, z dziecinnych zabaw. Jak jednak przystało na kryminał dobitnie wskazuje, że nawet w takich z pozoru niewinnych i niepozornych sprawach może czaić się zło, a od nastoletnich wygłupów do poważnej klątwy droga zdaje się o wiele krótsza, niż moglibyśmy przypuszczać…
Drugi tom cyklu o Marcie Witeckiej zdecydowanie sprostał moim oczekiwaniom, jakie postawiła lektura „Tysiąca”. To świetnie skrojona powieść z intrygującą i nietypową zagadką, której rozwiązanie nie jest oczywiste niemal do ostatniej strony. Cóż – osobiście żałuję, że tyle czasu zwlekałem z lekturą tych książek. Mam nadzieję, że i Wy nie popełnicie tego błędu i nadrobicie lekturę powieści Dagmary Andryki jak najszybciej 😉
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Prószyński i S-ka.
⏬⏬⏬⏬⏬

|
Autor książki: Dagmara Andryka |
