Skip to content
Menu
  • Strona główna
  • Literatura piękna
    • Biografia
    • Dziecięca, młodzieżowa
    • Literatura faktu
    • Literatura polska
    • Literatura zagraniczna
    • Romans
    • Społeczna, obyczajowa
    • Thriller, sensacja, kryminał
  • Literatura naukowa i popularnonaukowa
    • Ekonomia
    • Nauki społeczne
  • Sprzęt
  • Wywiady
  • Współpraca

„Tajemnica wyspy Flatey” – Viktor Arnar Ingólfsson

Opublikowano 25 sierpnia, 201713 lutego, 2020

527577-352x500PRZEMEK:

Nigdy dotąd nie czytałem nic o Islandii. Yrsa Sigurdardottir czy Arnaldur Indridasson – a raczej ich kryminały – nadal czekają na swoją kolej, ja zaś o Islandii wiem tyle, ile zobaczyłem np. na filmikach w sieci 😉 Jest bajecznie, ani trochę kryminalnie, tymczasem podobno na pewnej wyspie dzieją się dziwne rzeczy…

➡ „Tajemnica wyspy Flatey” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅

Jest rok 1960. Na jednej z wysepek na wodach zatoki Breiðafjörður zostają przypadkiem znalezione zwłoki mężczyzny. Przybyły na miejsce Kjartan, przedstawiciel prefekta z Patreksfjördur staje przed zadaniem rozwiązania sprawy – kim jest ofiara, skąd się wzięła na wyspie, a także jak – i przede wszystkim dlaczego – zginęła. Syria ja jest jednak skomplikowana, bo w grę wchodzi także dawna przepowiednia czy zagadka oraz bardzo stary, średniowieczny manuskrypt: księga Flateyjarbók. Ale co ma jedno do drugiego?

Niestety muszę zacząć od istotnej, acz nieprzyjemnej kwestii: ten tytuł aspiruje do miana najnudniejszej książki roku. Naprawdę… fakt – jest to krótka powieść, bo około 250-stronicowa – ale co najmniej do połowy ciągnie się niemiłosiernie i nie bardzo można w niej znaleźć „to coś”, co zachęca do dalszej lektury. Chyba, że cytowana, poszatkowana łamigłówka kogoś fascynuje na tyle, że dla jej rozwiązania będzie się w stanie zmusić.

➡ „Tajemnica wyspy Flatey” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅

Natomiast za połową sprawy się już mają zupełnie inaczej: śledztwo zaczyna się klarować, wątki zlepiają w (w miarę) sensowną całość o przyznam szczerze, że autentycznie byłem ciekaw rozwiązania. I tsk pozostawiło we mnie niedosyt 😉 ale finisz na pewno podciągnął ocenę tej powieści do – powiedzmy – solidnego 5/10. Duży plus za wprowadzenie dużej dawki wiedzy o wikińskich czy islandzkich sagach, legendach, zwyczajach (pojawia się m.in. „skądś mi znany” pewien rytuał wikingów ;)), szacuneczek za oparcie powieści ns faktycznych manuskryptach (a nie tworzeniu fikcyjnej fikcji, jakby to ująć), jednak… „Tajemnica wyspy Flatey” niestety pozostawia wiele do życzenia i zaprawieni w boju miłośnicy kryminałów śmiało mogą ją ominąć szerokim łukiem, sięgając po wiele ciekawszych tytułów.

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Editio Black.

„Tajemnica wyspy Flatey” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej!

⏬⏬⏬⏬⏬

Autor książki: Viktor Arnar Ingólfsson
Tytuł książki: Tajemnica wyspy Flatey
Tytuł oryginalny: Flateyjargáta
Język oryginalny: islandzki
Tłumacz: Jacek Godek
Liczba stron: 284
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2002
Rok pierwszego polskiego wydania: 2017

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Książki_kreacje_świąteczne - zobacz na Ceneo
©2026 3telnicy.stronazen.pl | Powered by SuperbThemes & WordPress