Nastoletnia Verónica znajduje pewnego dnia w teczce na dokumenty rodziców zdjęcie dwa lata starszej od siebie dziewczyny. Podpis z tyłu fotografii sugeruje, że ma ona na imię Laura. Kim jednak jest? I co jej zdjęcie robi w teczce rodziców? Wkrótce, wyłapując strzępki rozmów dorosłych, Verónica zaczyna kojarzyć ze sobą fakty i wnioskuje, że jest to jej starsza siostra, która rzekomo nie zmarła tuż po porodzie, a miałaby zostać skradziona i sprzedana innej rodzinie. Ale czy aby na pewno dziewczyna ze zdjęcia jest jej siostrą?
W rzeczywistości co najmniej 60 tysięcy Hiszpanów zostało tuż po urodzeniu uznanych za zmarłych i sprzedanych innym „rodzicom”. Sprawa ta zbulwersowała opinię publiczną w Hiszpanii, a także Clarę Sánchez, która ten właśnie motyw uczyniła głównym tłem swojej powieści. W poszczególnych rozdziałach naprzemiennie głównymi bohaterkami są Verónica oraz Laura, być może będąca jej siostrą. Niektóre wydarzenia możemy zatem zaobserwować z perspektywy obu dziewczyn.
Verónica jest zdeterminowana, tak jak jej matka, by odnaleźć Laurę i odkryć prawdę. Prawda jednak zawsze jest bolesna – życie którejś z dziewczyn na pewno się zmieni, pytanie: której? I czy Laura zechce uwierzyć, ze kobiety, z którymi żyje, nie są wcale jej matką i babcią? Czy zgodzi się na test pokrewieństwa? Co na to jej „rodzice” oraz rodzina Veróniki?
„Skradziona” trzyma w napięciu, obnażając zarazem machinacje związane z procederem sprzedaży niemowląt. Wkrótce okaże się, kto jest w tę sprawę zamiezany – nawet Ci, których nikt nie śmiałby podejrzewać…
Książkę zrecenzowaliśmy dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak.
|
Autor książki: Clara Sánchez |