O ile do niedawna słowa „książka” i „pszczoła” kojarzyły mi się tylko i wyłącznie z „Sekretnym życiem pszczół” Sue Monk Kidd, o tyle ostatnio rozpoczął się chyba jakiś pszczeli trend w literaturze. Bo oto parę miesięcy temu świat ujrzał „Historię pszczół” Mai Lunde, a teraz nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka na naszym czytelniczym rynku pojawił się „Rój” Laline Paull – książka tyleż ciekawa, co nietypowa.
Główna bohaterka – Flora 717 – to podrzędna pszczoła, pionek w hierarchii ula. Wywodzi się z rodu sprzątaczek, wykonujących najbrudniejszą robotę, posłusznych nie tylko Królowej Matce, ale i siostrom z wyższych warstw społecznych, jak choćby Szałwie. O ile wszystkie pszczoły wyznają zasadę oddania i posłuszeństwa, a zarazem nie interesują się wszystkimi wydarzeniami mającymi miejsce dookoła, o tyle wewnątrz Flory 717 rozpoczyna się pewien bunt. Odkrywa ona coraz więcej pszczelich sekretów, co rusz zmieniając dzięki nim swoją pozycję społeczną – w jednej chwili awansuje i otrzymuje nowe zadania, by w innej zostać zgromiona za nieposłuszeństwo i oddelegowana. W całym tym zgiełku Flora posiada jednak pewien sekret, dla którego warto dokonać największego z poświęceń… Nawet, jeśli godzi on w samą Królową Matkę…
Dzięki perypetiom Flory 717 i jej „wędrówkom” po różnych warstwach społecznych i miejscach ula, odkrywamy stopniowo, w jaki sposób zbudowana jest pszczela społeczność. Nie tylko dowiadujemy się, kto tak naprawdę rządzi i w jaki sposób, ale też poznajemy wszystkie czynności, jakie może wykonywać pszczoła: bycie sprzątaczką, mamką, latającą po nektar, służką Królowej Matki, kapłanką… a to tylko wierzchołek. Bo co zrobić, gdy nadlecą trutnie? Albo, nie daj Boże, osy? Jak zatańczyć, by przekazać odpowiednią wiadomość wszystkim pozostałym mieszkankom ula? Co zrobić, gdy w owym ulu pojawi się choroba? Albo zacznie nadchodzić zima?
Bardzo nietypowym zabiegiem zastosowanym przez Laline Paull jest uczynienie główną bohaterką „nijakiej”, a zarazem oryginalnej pszczoły. Bo z jednej strony nasza Flora jest jednym z najsłabszych ogniw w opisywanym ekosystemie, z drugiej – szybko się uczy, ma pewne zdolności które mogą być jej atutem. Patrząc na świat z jej perspektywy, zupełnie inaczej jako ludzie-czytelnicy poznajemy rój i zasady nim rządzące. To już nie są „jakieś tam” pszczoły, które nas denerwują latem – to bardzo zorganizowane, niestety dość totalitarne społeczeństwo, w którym często zasady są silniejsze i ważniejsze od zdrowego rozsądku. W którym nie ma miejsca na takie tajemnice, jak ta skrywana przez Florę 717…
Osobiście dałem się na parę godzin porwać tej opowieści, zmniejszyć do rozmiarów owada i wepchnąć wgłąb ula – polecam i Wam. Z pewnością po lekturze spojrzycie zupełnie inaczej na każdą, przelatującą koło Was pszczołę.
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Prószyński i S-ka.
|
Autor książki: Laline Paull |
