Kiedy słyszymy o książce, w której pojawiają się wampiry, od razu na myśl przychodzą nam takie pozycje jak „Zmierzch” czy „Pamiętniki wampirów”. Kto przeczytał te tytuły z pewnością odnosi wrażenie, że o wampirach wie wszystko. Czasem warto jednak sięgnąć po książki innych autorów, by skonfrontować swoją wiedzę w tym gatunku 😉
Ona – zwykła dziewczyna, choć niezupełnie – kaleka, pracująca nad konserwacją obrazów w Uffuzi. On – William, Książę Florencji, nieziemsko przystojny, rządzi światem podziemnym. Co miałoby więc połączyć tą różną całkowicie od siebie dwójkę? Otóż jedna noc. Raven wracała z imprezy. Zaatakowana przez zbójców, znęcających się nad jej znajomym bezdomnym, została wręcz zostawiona na pastwę losu. Dlaczego więc wciąż żyje? I dlaczego w cudowny sposób przestaje być kaleką? Musicie koniecznie dowiedzieć się sami.
Muszę przyznać, że książka porwała mnie bardziej, niż pierwsze części Zmierzchu. Z początku w ogóle nie budziła mojego zainteresowania, ale w połowie nie mogłam się już od niej zupełnie oderwać. Jednakże oprócz plusów ma ona w sobie także dużo minusów z mojej strony. Drażniła mnie chociażby pokaźna ilość scen erotycznych – uważam, że książka miałaby swój blask, gdyby napomykano o nich, a nie budowano cały szereg fabuły na nich, choć może tak to miało być… 😉 Bardzo podoba mi się podkreślanie kobiecego piękna – nie mamy tu okazu pięknej modelki, szczupłej i zgrabnej bohaterki, która jest pięknością, a wręcz przeciwnie – pełne kształty, co wyraźnie pokazuje jak ludzie ostatnio zatracili obraz prawdziwego piękna myśląc, że tylko figura modelki powinna być pożądana. W dodatku czarny charakter Williama dodaje mrocznego klimatu całej powieści.
Jestem pozytywnie zaskoczona tą książką i polecam ją wszystkim fanom fantasy i historii o wampirach 😉
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Akurat.
|
Autor książki: Sylvain Reynard |
