Leonora nigdy nie poznała swojego ojca. Ta pochodząca z biednej rodziny dziewczyna została wysłana przez matkę do Zakonu Świętej Cecylii, by w klasztorze zdobyć odpowiednie wykształcenie. Nauczyła się zatem czytać i pisać, wypiekać chleb, robić na drutach, prasować, zmywać naczynia… Dziewczyna wyniosła jednak jeszcze jedną, cenniejszą lekcję – nigdy nie należy mówić na głos tego, co się tak naprawdę myśli. Otrzymana po latach posada służącej w jednej z bogatszych rodzin w Meksyku powinna być dla niej szczytem marzeń, największym osiągnięciem życia. To, co dla jednych wydaje się niebem, dla innych może jednak nosić znamiona piekła…
Choć książka jest krótka, to wcale nie ułatwia to ani jej lektury, ani tym bardziej prób zrecenzowania. Jak jednak głosi sam tytuł, jest to „prawdziwa historia oparta na kłamstwach”. Opowieść o tym, jak jedno kłamstwo wywołuje kolejne; o tym, jak trudne może być życie w kłamstwie nie tylko dla osoby, która nie zna prawdy, ale zwłaszcza dla tej, która prawdę zna i musi ją ukrywać.
Pełna metafor, zarazem dająca wiele do myślenia historia Leonory, stanowi lekturę trudną. Zarazme jednak otwiera oczy na kłamstwo – jego rolę w naszym życiu, jego wagę, rzekłbym nawet CIĘŻAR. „Prawdziwa historia…” to – moim zdaniem – opowieść troszkę o każdym z nas, modyfikujących tu i ówdzie przekazywaną innym „prawdę”, niekonieczne dla własnego dobra lub z własnej woli.
„A prawdziwe historie oparte na kłamstwach zdarzają się codziennie”, jak mówi okładka…
Domowi Wydawniczemu Mała Kurka.
|
Autor książki: Jennifer Clement |