„Czy niebo istnieje naprawdę?” – to pytanie przynajmniej raz w życiu musiało przejść przez głowę każdego, mniej lub bardziej wierzącego człowieka. Kiedy jednak kilka osób z miejscowości Coldwater w stanie Michigan odbiera telefony od swoich bliskich, zmarłych już osób, sprawa staje się o wiele poważniejsza niż tylko filozoficzno-religijne rozważanie.
Każdy z „wybranych” regularnie nawiązuje kontakt z niebem i dowiaduje się, jak tam jest. Sprawa zostaje nagłośniona i mówi o niwj niw tylko całe miasteczko i znajdujący się w nim wyznawcy pięciu kościołów różnych obrządków – wraz ze stale rosnącym zainteresowaniem mediów do Coldwater napływają tysiące osób, pragnących doświadczyć cudu.
Oprócz wierzących dostrzec można jednak także ludzi doszukujących się w owych zjawiskach oszustwa i spisku. Jednym z nich jest Sullivan Harding, który niedawno opuścił więzienie i nie może wciąż pogodzić się ze śmiercią żony. Postanawia udowodnić zarówno swojemu synkowi, jak i całemu światu, że niebo nie istnieje, a telefony są jedną wielką ściemą. Ale czy aby na pewno?
Mitch Albom po raz kolejny dostarcza czytelnikowi fascynującą opowieść, zmuszającą do refleksji nad swoim życiem. Nad tym, w co wierzymy i jak ważna jest wiara w życiu człowieka. Zwłaszcza w czasach nieustannej medialnej pogoni za sensacją.
Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gorąco dziękuję Wydawnictwu Znak.
|
Autor książki: Mitch Albom |