Tommy Bergmann powrócił! Jeśli pamiętacie moją recenzję „Ostatniego pielgrzyma” Garda Sveena, to wiecie, że byłem pod wrażeniem debiutanckiej powieści tego autora. Jak na jej tle wypadł kolejny tom?
W jednym z mieszkań w Oslo policja odnajduje zmasakrowane zwłoki nastoletniej prostytutki. Ich wygląd przypomina zabójstwa, dokonywane wiele lat temu przez seryjnego mordercę – sęk w tym, że Anders Rask został wówczas przez Tommy’ego ujęty i do dzis przebywa w szpitalu psychiatrycznym, na oddziale dla niebezpiecznych pacjentów.
Bergmann stoi przed nie lada problemem – bo jeśli tym razem Rask nie zabił, bo trudno o mocniejsze alibi, to kto w takim razie odwzorował jego metody działania i dlaczego? A może sprawca poprzednich morderstw wciąż jest na wolności, a Anders Rask został wówczas niesłusznie oskarżony? Na domiar złego Tommy’ego zaczynają ścigać demony przeszłości…
Tym razem Gard Sveen raczy czytelników nie wojennymi historiami, ale intrygującą sprawą kryminalną, która cały czas trzyma nas w napięciu. Dodając do tego fakt, że Tommy Bergmann ma nie do końca czystą przeszłość, a i jego partnerką Susanne Bech nie wiedzie życia usłanego różami, zapowiada się – nomen omen – mordęga.
Moim zdaniem „Piekło otwarte” jest nieco słabszą powieścią niż „Ostatni pielgrzym”, ale nadal stanowi kawałek dobrego kryminału – po prostu autor zawiesił sobie w chwili debiutu bardzo wysoko poprzeczkę i to stad u mnie takie, a nie inne wrażenie. Zresztą – przekonajcie się sami 😉
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Media Rodzina.
|
Autor książki: Gard Sveen |
