Wstępując do Metropolitan Police w Londynie Chris Plowman był przekonany, że marzy mu się bycie tajnym agentem. Nie zrażał się więc docinkami ze strony przełożonych, podnosił się po każdej porażce i wytrwale piął po szczeblach kariery w mundurze, by osiągnąć wyznaczony przez siebie cel. Nie wiedział jednak, że wraz z osiągnięciem sukcesu zamieni swoje życie w koszmar i będzie chciał popełnić tytułowy „krok za daleko”, niemal odbierając sobie życie.
Co skłoniło ambitnego policjanta do podjęcia takiej decyzji? Dlaczego wraz z osiągnięciem szczytu swojej kariery poczuł, że zaczyna się staczać? Powodów było wiele, Plowman w miarę możliwości stara się o nich wszystkich opowiedzieć, dochowując oczywiście tajemnicy w tych sprawach, które dotyczą bezpieczeństwa innych mundurowych w Londynie. W autobiografii towarzyszymy Christianowi od momentu, gdy jako mały chłopiec widywał policyjne radiowozy na ulicy, poprzez pierwsze szkolenia i pracę na ulicy. Widzimy, jak zmienia się pod wpływem pracy, poznajemy jego zdanie na temat narkomanów, z którymi przebywa udając jednego z nich.
Widzimy jednak także upadek człowieka, który zamiast jednej, prawdziwej tożsamości posiada ich tak wiele, że w pewnym momencie traci pewność, kim jest naprawdę. A wtedy okazuje się, że może już nie być odwrotu…
Mocna, trzymająca w napięciu, a zarazem dająca do myślenia książka Chrisa Plowmana to doskonałą lektura nie tylko dla osób pracujących w policji lub myślących o wstąpieniu w jej szeregi. Plowman niejako „na własnej skórze” udowadnia, że budowanie fałszywej tożsamości sprawia, że przestajemy być sobą, a prawda ta dotyczy chyba każdego z nas.
|
Autor książki: Christian Plowman |