Po bardzo przyjemnej lekturze „Czerwonego kapitana” nie zwlekałem zbyt długo i już następnego dnia zabrałem się za czytanie kolejnego tomu cyklu z Richardem Krauzem w roli głównej. Tym razem przenosimy się w czasy nieco bardziej współczesne, niemniej sprawa jest – podobnie, jak ostatnio – dość… nietypowa.
W jednej z nowobogackich willi zostaje znalezione martwe ciało kobiety. Śledczy szybko ustalają, że to prostytutka, co więcej – mają nawet zatrzymanego sprawcę jej śmierci. Sęk w tym, że osoba ta ma pewne polityczne konotacje, co zdecydowanie komplikuje dochodzenie i każe zarazem poddawać w wątpliwość jej ewentualne sprawstwo.
Richard Krauz i Jozef Fisher, zwany Chosé, zostają przymusowo wręcz przyłączeni do grupy dochodzeniowo-śledczej, mającej za zadanie ustalenie faktów dotyczących zaistniałej sytuacji. Okazuje się jednak, że tuż przed wyborami prezydenckimi rozwiązywanie polityczno-kryminalnych zagadek do najprostszych nie należy. O ile jest w ogóle możliwe. Czy uda się dociec do prawdy? Czy Chosé i Krauz mogą liczyć na jakąkolwiek pomoc?

Dominik Dán po raz kolejny nie patyczkuje się ze swoimi bohaterami, rzucając obu policjantów na głęboką wodę. Ba – można by rzec, że wyrzuca ich na środku wzburzonego oceanu: bez kapoków, tratwy w pobliżu, koła ratunkowego, za to wśród zgrai krwiożerczych rekinów, z których każdy myśli tylko o zaspokojeniu własnych potrzeb. Brzmi okrutnie? Tak właśnie jest, choć w nieco innych, bardziej upolitycznionych realiach…
W ciekawej roli występuje tutaj czytelnik: jest nie tyle biernym obserwatorem wydarzeń, kolejnym detektywem, próbującym wraz z głównymi bohaterami rozwikłać sprawę – jest kimś więcej. Obserwuje wydarzenia z różnych perspektyw, w różnych ramach czasowych, poprzeplatanych ze sobą, co powoduje, że czasem łatwiej (a czasem trudniej) pozbierać nam wszystko w jedną całość. Wiemy więcej, niż Krauz i Chosé, a jednak nie jest łatwo zamontować wszystkie puzzle w jeden obraz.
I to właśnie powoduje, że lektura.”Nocy ciemnych kłamstw” stanowi ciekawe wyzwanie, od którego trudno się oderwać. Osobiście przez kilka godzin bez przerwy śledziłem losy poszczególnych postaci, by na koniec i tak dać się zaskoczyć 😉 Sprawdźcie sami, czym Was zaskoczy Dominik Dán i jego bohaterowie – zapewniam, że lektura Was niejednokrotnie wprawi w osłupienie 🙂
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Media Rodzina.
|
Autor książki: Dominik Dán |