Czasem zastanawiamy się nad tym, jak to jest, że jedni mają tak wiele i wciąż im mało, a inni z kolei są biedni i cieszą się wszystkim tym, co posiadają. Nie zawsze potrafimy docenić fakt, że mamy rodziców, że mamy życie. Czasem ważniejsze są dobra materialne.
Nick to chłopak, który mieszka wraz z matką. Nie ma prawie nic – telefonu, telewizji… Koledzy w szkole naśmiewają się z niego i naprzykrzają się mu. Kiedy jednak pewnego razu postanawia pomóc znajomym w pewnej sprawie, która – jak się okazuje – ma być po prostu kradzieżą, Nick poddaje się, za co kumple próbują go zabić. Na ratunek przychodzi mu nieznajomy. Czy życie Nicka się zmieni? Czy już zawsze będzie pomiatany na prawo i lewo przez swoich wrogów?
Przyznam szczerze, że uwielbiam tę nutkę satysfakcji, która czuję, kiedy książka, którą wybiorę sobie w księgarni okazuje się strzałem w dziesiątkę. Tak okazało się w przypadku tej pozycji. Książka budzi napięcie od samego początku. Czujemy złość za to, że temu biednemu chłopcu tak źle się wiedzie. Nie wiem jak Wy, ale ja wręcz za każdym razem czuję, ze chciałabym takiemu bohaterowi pomóc. Szkoda mi zawsze dzieci, nastolatków, które nie mogą mieć tego wszystkiego, co ich rówieśnicy. Książka zmienia klimat przed połową swojej długości. Zaczyna się robić groźnie, ale i… śmiesznie. Bardzo lubię takie klimaty.
Polecam każdemu, kto lubi nietypowe historie fantastyczne 😉

|
Autor książki: Sherrilyn Kenyon |
