Książkę tę przeczytałem pod koniec ubiegłego roku po raz drugi w życiu. Pierwszy raz czytałem ją kilka lat wcześniej, niemniej uznałem, że nic z niej nie pamiętam, a potrzebowałem jakiejś lekkiej, wciągającej opowieści, by pozbyć się czytelniczego kaca. Padło na Doctorowa i absolutnie nie żałuję tej decyzji.
Główny bohater, Marcus Yallow, kończy w tym roku szkołę średnią w San Francisco – jednym z najbardziej „bezpiecznych” miejsc na świecie, bo objętych monitoringiem chyba w każdym zakątku. Chłopak jest zdolnym hakerem i jako „w1n5t0n” niejednokrotnie zapisał się mniej lub bardziej złotymi zgłoskami w historii szkoły (i nie tylko).
Marcus wraz z przyjaciółmi lubi spędzać czas grając w Harajuku Fun Madness. Dowiaduje się, że w grze pojawia się coś nowego, trzeba jednak konkretnego dnia, o umówione godzinie, przybyć w wyznaczone miejsce w San Francisco. Całą ekipą zrywają się że szkoły i docierają do celu, jednak zamiast uprawnionej niespodzianki czeka ich coś przerażającego – ktoś wsadził w powietrze jeden z mostów. Wiadomo – eksplozja, krew, panika… na dodatek jeden z przyjaciół Marcusa zostaje poważnie ranny, a on sam wraz z pozostałymi zostaje zatrzymany przez Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA i oskarżony o dokonanie ataku terrorystycznego…
Brzmi hardkorowo, prawda? To jednak nic w porównaniu z tym, co dzieje się dalej, gdy nasz bohater – po odzyskaniu wolności – postanawia podjąć się budowy cyberpodziemia do walki z agencjami rządowymi, które pragną mieć pełną kontrolę nad każda osobą w mieście. Szczegółów Wam jednak nie zdradzę – sprawdźcie sami, do czego zdolni są zdeterminowani licealiści 😉
Jestem pod wrażeniem tego, w jaki sposób Cory Doctorow wykreował świat powieści. Mamy oto realne San Francisco z realnym zagrożeniem, a tuż obok wirtualne środowisko, nowe technologie i hacking. Bardzo obrazowo i kontrastów przedstawia obok siebie środki gwarantujące bezpieczeństwo, w tym takie oparte o nowe technologie, oraz mnóstwo sztuczek, „hacków”, wskazujących słabe punkty tychże zabezpieczeń.
„Mały brat” to tak naprawdę coś więcej niż historia Marcusa czy grupy osób próbujących działa undergroundowo – pod płaszczykiem tej powieści sensacyjnej znajdziemy bowiem mnóstwo pytań dotyczących pogoni za bezpieczeństwem, kierunku w którym zmierza dzisiejsza cywilizacja, zaufania do technologii, którą można tak łatwo oszukać…
I choć Doctorow napisał swoją powieść w 2008 roku, a w Polsce ukazała się w 2011 nakładem wydawnictwa Otwartego, to jest ona – niestety – nadal aktualna. Może nawet bardziej, niż wówczas… Gorąco polecam lekturę, najlepiej połączona z zadumą.
⏬⏬⏬⏬⏬

|
Autor książki: Cory Doctorow |
