Z twórczością Agnieszki Pruskiej zetknąłem się po raz pierwszy podczas przedpremierowe lektury jej najnowszej powieści pt. „Zwłoki powinny być martwe” – mającej premierę podczas tegorocznych Warszawskich Targów Książki. Obiecałem sobie wówczas (Agnieszce zresztą też), że koniecznie nadrobię zaległości i sięgnę po trylogię (już niebawem czwarty tom!) z Barnabą Uszkierem. Minęło kilka miesięcy, ale słowa dotrzymałem 😉
Podczas porannego biegu przypadkiem mężczyzna w jednym z remontowych wykopów dostrzega siedzącą postać. Zaintrygowany podchodzi bliżej, A wówczas odkrywa, że ma do czynienia z… mumią. W dziurze między Gdańskiem a Sopotem. Na miejsce zostają skierowano funkcjonariusze policji, a wśród nich komisarz Barnaba Uszkier, dowodzący grupie śledczej.
Czy będzie w stanie stawić czoła psychopatycznemu mordercy, biorąc pod uwagę zarówno prędkość „produkowania” przez niego zwłok, jak i różnorodność sposobów, w jakie dokonywane są morderstwa? Kto i kogo zabija? Z jakiego powodu? O I co z tym wszystkim wspólnego ma ciotka komisarza Uszkiera?
O ile „Zwłoki…” były raczej komedią kryminalną, to w przypadku „Literata” (jak i zapewne kolejnych tomów) mamy już do czynienia ściśle z typowym, policyjnym kryminałem – czego, broń Boże, nie należy traktować jako wadę. Barnaba to bohater, którego dość szybko polubiłem, niemal automatycznie. Rozsądny, ułożony policjant, że zdrowymi relacjami zarówno rodzinnymi, jak i zawodowymi – jakże odmienny od nieco oklepanych już pijaków-rozwodników, którym ledwo co wychodzi w życiu osobistym, ale mają „to coś „, dzięki czemu nie tracą posady. Uszkier jest inny, a może przez to bardziej wiarygodny? Nie wiem, ja jego życiorys „kupiłem” i dla mnie jako pierwszoplanową bohater jest jak najbardziej okej.
Mieszkańcy i miłośnicy Trójmiasta z pewnością po skończeniu (lub w trakcie) lektury zdecydują się na „pielgrzymkę” po okolicy śladami policjantów i przestępcy – ja jednak optowałbym za zachowaniem bezpieczeństwa, jeśli morderca jest nadal na wolności, a my nie wiemy, według jakiego klucza zabija. Muszę przyznać, że osobiście dałem się nieco zaskoczyć tym tajemniczym czarnym charakterem – jego działaniami, motywami…
Dajcie się zaskoczyć i Wy – ja tymczasem uciekam czytać kolejne tomy, zatytułowane „Hobbysta” i „Żeglarz „, w oczekiwaniu na nadchodzącego „Spadkobiercę” 😉
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Oficynka.
⏬⏬⏬⏬⏬

|
Autor książki: Agnieszka Pruska |
