Alergie, choroby, złe samopoczucie, ospałość bądź nadpobudliwość – te dolegliwości mogą mieć swój początek na twoim talerzu. Sztuczne dodatki, chemiczne związki, i tytułowe konserwanty – tego nie da się uniknąć w sklepowych produktach. Recepta na jedzenie pozbawione śmieci, a pełne wartościowych składników? Wytwarzanie jej samodzielnie! Pomocą w tym procesie zmiany życia na lepsze może być jedna z tegorocznych premier Wydawnictwa Jedność, zatytułowana „Kuchnia bez konserwantów czyli wytwarzanie żywności w domu”.
Zrobienie owsianki, ciasta czy nawet bułki nie wydaje się być wyczynem, a przepisy na to znajdziemy na większości blogów i stronach kulinarnych. Pieczenie chleba także stało się coraz popularniejsze, ale samodzielne zrobienie kostki rosołowej, masła, musztardy, zupki, która wymaga tylko zalania wodą czy żelek owocowych wydaje się już budzić w co poniektórych podziw, w co poniektórych przerażenie – niesłusznie, autorka udowadnia, że można te dania wykonać samodzielnie.
Książka ma trzy rozdziały. W pierwszym, zatytułowanym „Co to jest samodzielne wytwarzanie żywności” dowiadujemy się, na czym to polega, jakiego sprzętu będziemy do tego potrzebować, jak zaczęła się historia domowej produkcji jedzenia u autorki i co dzięki temu zyskała. Drugi rozdział to zbiór przepisów, uporządkowanych grupami, do których należą poszczególne produkty. Mamy np. nabiał, a w nim jogurt, kefir, ser, masło… analogicznie chleb i inne wypieki, makaron, przetwory czy śniadanie i podwieczorek, zawierające propozycje na te porę dnia, ale także ciekawie brzmiące jak „Z torebki -wystarczy tylko dodać wodę”, czy „dania nie gorsze od innych”, zawierające np. przepis na warzywny hamburger. Dla łasuchów są także lody, cukierki i czekoladki. Ostatni rozdział to „Ogród na balkonie”. Tutaj dowiemy się, jak stworzyć ekologiczny, wydajny ogród na metrze kwadratowym. Autorka krok po kroku pokazuje nam, czego do tego potrzebujemy i jak to zrobić, a także jak radzić sobie z pasożytami, jak wyprodukować ziemię próchniczą i wiele innych porad w tym temacie, których próżno szukać w internecie.
Na końcu książki znajdziemy jeszcze informacje, gdzie szukać niektórych trudno dostępnych składników lub urządzeń, tradycyjnie bibliografię i alfabetyczny spis przepisów.
Wcześniej samodzielne wytwarzanie żywności w domowym zaciszu wydawało mi się być niesamowicie trudne, skomplikowane i czasochłonne. Owszem – przygotowanie sezamków, chleba, czy ciasta francuskiego zajmie nam znacznie więcej czasu niż kupienie ich w sklepie, jednak smak, wartości odżywcze, satysfakcja i zdrowie, a często także koszty zwrócą się nam.
Smacznego i na zdrowie 🙂
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Jedność.
|
Autor książki: Lisa Casali |
