Po ostatnich wydarzeniach związanych z Joanną Chyłką i Kordianem Oryńskim, chyba wszyscy fani serii wyczekiwali kontynuacji (oraz serialowej ekranizacji, wiadomo). Pora zatem opowiedzieć Wam co nieco o „Kontratypie” 😉
Sytuacja zdrowotna, a zarazem życiowa Chyłki jest oględnie mówiąc jedną wielką niewiadomą. Prawniczka jednak nie ma za bardzo czasu na rozważanie o własnym życiu, bowiem zostaje niespodziewanie wciągnięta w niebezpieczną grę, a zarazem w bardzo interesującą sprawę.
Troje polskich wspinaczy wybrało się na Annapurnę – jeden z najgroźniejszych górskich szczytów na świecie. Giną bez śladu, wysłane na miejsce ekipy ratunkowe nie znajdują ich ciał. Mija kilka tygodni i jedyna kobieta, będąca członkiem tej wyprawy, pojawia się żywa na granicy Tybetu i Nepalu. Trafia do Polski, gdzie zostaje oskarżona o zabójstwo kolegów himalaistów. Zgadnijcie, kto będzie jej bronić…
Co jest bardzo ciekawe w tym tomie to fakt, że Chyłka decyduje się na obronę Klary Kabelis z bardzo nietypowego powodu – nie zdradzę, jakiego, niemniej aktualna sprawa okazuje się być baaaardzo grubymi nićmi szyta (czasami miałem nawet wrażenie, że zbyt grubymi…). Nie wiadomo tylko przez kogo. I w jakim celu.
Wiadomo natomiast, że Remigiusz Mróz po raz kolejny nie zamierza ani trochę cackać się z bohaterami i najzwyczajniej w świecie rzuca im nieustannie kłody pod nogi. Do tego przywykliśmy, tego poniekąd oczekujemy, ale jednak… z każdą kolejną powieścią Mróz udowadnia, że jest coraz bardziej kreatywny pod kątem umęczania Chyłki i Zordona podczas aktualnej sprawy. Z jednej strony fajnie: jest co przeżywać. Z drugiej jednak, zaczyna to niebezpiecznie zmierzać w stronę telenoweli. I aż boję się myśleć, co jeszcze kryje się w głowie autora…
Trudno nie wspomnieć o jeszcze jednej kwestii: zdobywania szczytów. Górskie watki stanowią naprawdę niezłą wartość dodaną – i tak podczas lektury powieści można zyskać sporo interesującej wiedzy z tej dziedziny. Na ile jest to wiedza podstawowa, a na ile zaawansowana – nie mnie oceniać, nie jestem fanem gór. Jestem natomiast miłośnikiem nauki przez zabawę – i jeśli podczas lektury mogę przy okazji wynieść nową dawkę wiedzy (a z definicji zakładam, że została ona zweryfikowana i brak tu przekłamań), to wchodzę w to bez zastanowienia 😉
Tymczasem wyczekuję serialowej ekranizacji i… kolejnej książki Mroza. I nie mam do końca pewności, co będzie pierwsze… 😉 a właściwie mam, bo dopytałem autora – najpierw czeka nas finał trylogii „W kręgach władzy”, dopiero potem Chyłka spróbuje podbijać szklane ekrany w domach Polaków.
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Czwarta Strona.
⏬⏬⏬⏬⏬

|
Autor książki: Remigiusz Mróz |
