Ewa ma trzydzieści lat i pracuje jako nauczycielka w szkole. Jej matka – Beata – postanawia w tym kierunku działać i korzysta z usług Klubu Matek Swatek, czyli działalności jej przyjaciółek, pomagających zetknąć się ze sobą młodym ludziom w taki sposó, by sami zainteresowani myśleli, że poznali się naprawdę przypadkiem. Tymczasem Anka przeprowadza się do innej kamienicy i tego samego dnia poznaje dwóch mężczyzn, którzy są nią szczególnie zainteresowani. Kogo wybierze Anka? Kogo powinna wybrać?
Powiem szczerze, akurat skończyłem czytać inną książkę, nie miałem nic lepszego do roboty, a to była jedyna dostępna pod ręką. Stwierdziłem, że literaturę dla kobiet też warto poznać, żeby mieć jakieś zdanie na jej temat. Zacząłęm czytać, oczekując ckliwego romansidła, a tu niespodziewanie intryga za intrygą, nieoczekiwane zwroty akcji, mnóstwo humoru i kuriozalnych sytuacji… zawiodłem się 😉
Nie no, jestem zaskoczony w pozytywnym znaczeniu tego słowa. BARDZO POZYTYWNYM! „Klub Matek Swatek” czyta się naprawdę szybko, wręcz „połyka” się kolejne strony, i ani człowiek się obejrzy, a już skończył książkę. Nie wiem, czy inne książki Ewy Stec są równie wciągające (być może sprawdzę :P), ale kusi mnie sięgnąć po kontynuację, czyli „Klub Matek Swatek. Operacja: Londyn”. Jeśli autorka tam również aplikuje tyle humoru i intrygi, to zapowiada się całkiem niezła seria.
|
Autor książki: Ewa Stec |