Sarah Jio po raz kolejny ma dla nas wspaniałą historię o splatających się ze sobą losach ludzkich. Po raz kolejny przypomina, że nigdy nie jest za późno i że pozory mylą, gdy w grę wchodzą uczucia.
„Jeżynowa zima” – mimo zwodniczego tytułu – opowiada o pewnym nietypowym zdarzeniu mającym miejsce w maju w Seattle. Vera Ray, uboga kobieta, będąca matką 3-letniego chłopca o imieniu Daniel wychodzi do pracy w ekskluzywnym hotelu jako pokojówka. Gdy wraca podczas śnieżnej zamieci, odkrywa, że jej syn zniknął. Reszta jej historii opowiada o jej rozpaczliwym poszukiwaniu Daniela. Druga część historii dotyczy innej kobiety: Claire Aldridge, młodej dziennikarki mającej za zadanie napisać o fenomenie pogodowym, czyli śnieżycy w maju pojawiającym się dziś i dokładnie 77 lat temu (1933-2010) w pamiętną noc zniknięcia Daniela. Mimo początkowego sceptycyzmu i braku materiałów, Claire zagłębia się w ten zbieg okoliczności, dzięki czemu odkrywa niesamowite fakty, co pomaga jej również wgłębić się w siebie i otrząsnąć z własnej tragedii .
Co się stanie z Verą? Czy Claire uda się rozwikłać zagadkę sprzed prawie 80 lat? Dlaczego ta zima jest właśnie „jeżynowa”? Tych wszystkich odpowiedzi należy szukać na kartach najnowszej powieści Sarah Jio.
Książkę zrecenzowaliśmy dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak.
|
Autor książki: Sarah Jio |
