Steve Cavanagh swoją rewelacyjną „Obroną” – mającym dziś premierę thrillerem prawniczym, który niedawno dla Was recenzowałem – już narobił sporo zamieszania za granicą i jestem przekonany, że zwojuje także polski rynek książkowy. Postanowiłem o kilka spraw związanych z książką zapytać samego autora – zapraszam do lektury skromnego wywiadu, jaki udało mi się z nim przeprowadzić:
1) Jaka była Pana pierwsza myśl, kiedy dowiedział się Pan, że także w Polsce zostanie wydana „Obrona”?
Byłem zachwycony. Wiem, że polscy czytelnicy kochają świetne thrillery – zwłaszcza, że mój dobry przyjaciel, Stuart Neville, odniósł wielki sukces w Polsce.
2) Wiem, że zapewne każdy o to pyta, ale … Jak można sobie wyobrazić tak fascynującą i niebezpieczną historię? Co było inspiracją?
Kiedy pisałem książkę, chciałam opowiedzieć historię, jaką pragnąłbym przeczytać. I zawsze lubiłem być wciągnięty w szybkie tempo i spore napięcie w thrillerach, których bohater przez większość czasu walczy o życie. Chciałem zobaczyć, czy mogę utrzymać tego rodzaju napięcie przez całą powieść. Moja inspiracja pochodzi od bohatera – Eddie Flynn ma unikalny zestaw umiejętności (to zarówno naciągacz, jak i adwokat) i to jego charakter stanowił podstawę historii.
3) Niektórzy ludzie uważają – i zgadzam się z nimi zdecydowanie – że teraz John Grisham ma silnego konkurenta: Pana. Jak się Pan czuje z tym faktem?
To bardzo miłe, że ludzie tak mówią. Jestem fanem Grishama, więc to niesamowite usłyszeć, że o mojej książce mówi się w ten sam sposób, jak o jego dziełach.
4) Napisał Pan książkę o rosyjskiej mafii i ich metodach. Nie czuje Pan strachu, że teraz – jeśli naprawdę istnieją – może być Pan ich przedmiotem zainteresowania?
Och, że istnieją – to nie ulega wątpliwości. Dorastałem w Belfaście, podczas trwającego 30 lat w Irlandii Północnej konfliktu o podłożu etniczno-politycznym, zwanego „The Troubles”. 3000 osób zostało zamordowanych. Rosyjska mafia to najmniejsze z moich zmartwień.
5) Co było najtrudniejsze podczas pisania „Obrony”? Próba pokazania, jak działa mafia? Przedstawienie, jak może wyglądać duży proces? A może coś innego?
Najtrudniejszą częścią pisania „Obrony” było uzyskanie właściwego zakończenia. To jest część wspólna każdej z moich książek. Nie planuję i nie szkicuję – dla mnie zakończenie musi być zarówno zaskakujące i nieuniknione – dlatego zakończenie jest zawsze najtrudniejsze.
6) „Obrona” to Pana pierwsza książka, prawda? Czy możemy spodziewać się kolejnych historii? Może doczekamy się innych spraw Eddiego Flynna, a może stworzy Pan kolejne postacie?
Jest nowela, która jest prequelem „Obrony”, nosi tytuł „The Cross” („Krzyż”). Druga książka w serii o Eddiem Flynnie, „The Plea” („Zarzut”) zostanie opublikowana w Wielkiej Brytanii i Irlandii w maju. A ja właśnie skończyłem pisać trzecią już pełnoprawną książkę z serii. Jeszcze wiele czeka Eddiego w przyszłości…

7) I ostatnie pytanie: jakie 5 książek może Pan polecić ludziom, którzy pokochali historię o Eddiem? I dlaczego wybrałby Pan właśnie te książki?
Serię Michaela Connelly’ego o prawniku Mickeyu Hallerze – „Prawnik z Lincolna”, „Ołowiany wyrtok”, „Oskarżyciel”, „Piąty świadek” oraz „The Gods of Guilt” („Bogowie winy”). Michael Connelly jest jedną z żyjących legend ze swoimi tajemniczymi powieściami, a to jest – bez dwóch zdań – najlepsza seria thrillerów prawniczych, jaka obecnie istnieje.
8) Serdecznie dziękuję za poświęcony mi czas.
gorąco dziękuję Wydawnictwu Filia Mroczna Strona.
Źródło zdjęć: amheath.com, belfasttelegraph.co.uk
