Z nazwiskiem Jacka Karpińskiego – czyli tytułowego geniusza – po.raz pierwszy spotkałem się podczas lektury „Absurdów PRL-u„. Jeden z rozdziałów tejże książki był jemu poświęcony i to właśnie wówczas odkryłem, że Piotr Lipiński „popełnił” także biografię tej nietypowej, fascynującej postaci. Kim zatem jest Jacek Karpiński i co ma wspólnego ze świniami?
Gdyby urodził się w tych samych czasach, ale w innym systemie (czyli: w wolnej Polsce), mielibyśmy własnego Steve’a Wozniaka, czy może i Jobsa. Gdyby ówczesne władze go wspierały nie tylko na papierze, być może Dolina Krzemowa znajdowałaby się gdzieś nad Wisłą, a każdy z nas w kieszeni nosiłby podręczny skaner OCR.
Karpińskiemu udało się.zbudować sprawny, w pełni funkcjonalny (na ówczesne czasy, oczywiście) i zarazem mobilny komputer. Maszyny wielkie jak szafa wyprzedzał o jakąś dekadę, czyli informatyczne lata świetlne. Dlaczego więc nie odnieśliśmy sukcesu? Dlaczego to w USA doszkujemy się technologicznej kolebki XX wieku? I co z tymi świniami?
Piotr Lipiński kreśli fascynujący portret człowieka, jego wzlotów i upadków, uporu i oporu, na jaki trafiał, równocześnie po raz kolejny głośno mówiąc na temat wynalazcy, o który wielu nie ma pojęcia. Wspaniała lektura nie tylko dla miłośników biografii i informatyki, ale i rzetelny obraz PRL-u, w którym chyba nic nie szło zgodnie z planem…
gorąco dziękuję Piotrowi Lipińskiemu.
|
Autor książki: Piotr Lipiński |