Kiedy otrzymałem propozycję objęcia tego tytułu patronatem medialnym, pojawiła się chwila zawahania. W waszym przypadku, jeśli sięgnięcie po ten tytuł, też najpewniej się pojawi – z powodu okładki. Wulgarna, wyuzdana – to tylko niektóre ze zwrotów, jakie słyszałem na jej temat. Tyle, że książka taka nie jest, a do potencjalnej kryminalnej wersji „50 twarzy Greya” jej baaardzo daleko.
Główny bohater – jak się po pewnym czasie dowiadujemy, witrażysta o imieniu Borys – znajduje w Lasku Wolskim ciało kobiety. Młoda samobójczyni, ot co. Powiadamia i tym policję – a ściślej kolejnego głównego bohatera, Sebastiana Bednarskiego. Ten prowadzi już kilka spraw, w tym jedną, związaną z morderstwami dokonywanymi przez tajemniczego osobnika, roboczo zwanego Kubą Szpikulcem. Jak możecie się domyślić – naszego trzeciego głównego bohatera.
Do tych trzech, zgoła odmiennych postaci po różnych stronach barykady dodajmy jeszcze neurotyczną malarkę o dużych ambicjach i jeszcze większych wymaganiach i potrzebach. Mało? To dopiszmy jeszcze, że ofiarami seryjnego mordercy są tylko i wyłącznie prostytutki – i to niekoniecznie takie „czynne”, zabite na ulicy, ale też takie „na emeryturze”, wykonujące już inne zawody niż niegdyś.
Brzmi pokręcenie? Tylko tak się wydaje – w poszczególnych rozdziałach obserwujemy naprzemiennie świat oczami różnych bohaterów, dzięki czemu nie mamy trudności z ogarnięciem umysłem całej sytuacji. To zresztą niejedyny motyw, w którym Kazimierz Kyrcz Jr. poszedł nieco po bandzie: bo w sumie.to od początku wiemy kto jest kim, znamy naszego Szpikulca i wiemy o nim więcej niż inni. To zaś powoduje, że to niejako my stajemy się tym wszechwiedzącym narratorem, biernym obserwatorem sposobu, w jaki policja może (czy tez próbuje) wpaść na właściwy trop.
A sprawa (i tym samym fabuła), muszę przyznać, jest naprawdę ciekawa. Książkę przeczytałem jednym tchem, z nieskrywaną satysfakcją (nieco patologiczną, ale przy takich bohaterach książki trudno zachowywać się inaczej) odkrywając kolejne mniej lub bardziej mroczne, dziwne czy tez chore sekrety Krakowa. Miasta, w którym chyba smog jest najmniejszym problemem… 😉
Napisałbym, że gorąco polecam, ale uznacie, że jestem niespełna rozumu psychopatą 😉 powiem zatem, że zachęcam do przekonania się, jak cienka jest granica (o ile w ogóle jakaś jest!) między byciem normalnym a ekscentrycznym, miedzy prawością a chęcią popełnienia zbrodni…
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Pocisk.
⏬⏬⏬⏬⏬

|
Autor książki: Kazimierz Kyrcz Jr. |
