Jak usypiać dziecko? Co jest normalne, a co odbiega od normy w pierwszych miesiącach? Jak sobie radzić z płaczem? Na te i wiele innych pytań znajdziecie odpowiedź na kartach tej książki.
Książka podzielona jest na pięć części. Pierwsza z nich poświęcona jest okresowi noworodkowemu i niemowlęcemu, czyli dziecku od narodzin do pierwszego roku życia (dla ścisłości – okres przed narodzinami, dogłębnie przerobiony wzdłuż i wszerz, znajdziecie w pierwszej książce Kaz Cooke pt. „Ciężarówką przez 9 miesięcy” – którą także recenzowaliśmy). Każda część dzieli się jeszcze na działy, a te na podrozdziały, dzięki czemu bardzo łatwo znaleźć to, czego akurat szukamy. Niektóre z nich poświęcone są dziecku, inne mamie. Treść jest bardzo aktualna, ponieważ nie tylko zawiera alternatywę: pierś czy butelka, ale także: pieluchy jedno- czy wielorazowe. Oprócz standardów jak sen, płacz, pieluchozmagania, karmienie i rozwój, mamy także ramowy plan dnia czy instrukcję, jak przetrwać ciężkie chwile.
Druga cześć poświęcona jest rozwojowi i wszystkiemu, co dotyczy dziecka od roku do trzech lat. Tutaj mamy typowe zagadnienia z tego okresu, czyli dalsze rozszerzanie diety, kwestia drzemki, pożegnanie z pieluchą, a także zabawki i zabawy dla małych dzieci. Następna cześć dotyczy przedszkolaka i zmian, jakie go czekają – w tym także zmiana czasu zimowa i letnia, znajdziemy tu także rozdział o tym, jak przygotować dziecko do szkoły.
Przedostatnia część jest zbiorem zagadnień o tym, jak być rodzicem. Oprócz treści takich, których należy się spodziewać – czyli o tym, jak godzić opiekę i pracę, style rodzicielstwa, kwestia dyscypliny – znajdziemy też takie mówiące o tym, jak rozmawiać z dziećmi na tematy uważane za tabu, jak: skąd się biorą dzieci, masturbacja, trudne sytuacje w rodzinie czy śmierć. Ostatni podrozdział dotyczy idealnego dnia z życia mamy i taty, do którego autorka podeszła humorystycznie i wpisała chyba wszystko, co matka miałaby ochotę zrobić w ciągu dnia, dorzucając do tego to wszystko, co i tak zrobić musi, ujmując to na wesoło, na przykład: „robi sobie przyjemność ruszając do boju ze szczotka i szufelką” czy też „razem z całą Polską czyta dzieciom”. Co robi przez ten dzień idealny tata? „Słuchaj, zaraz zajmę się tą listą, tylko wyrzucę śmieci.”
Ostatnia część książki zatytułowana jest „Różne różności” i znajduje się w niej wszystko to, czego nie było wcześniej, a co często spędza sen z powiek każdego rodzica, jak sprawy ząbków, zdrowia, szczepień, bezpieczeństwa, sprzętów, podróży z dzieckiem, czytania, telewizji, przyjęć dziecięcych…
Bardzo podoba mi się w tej książce to, że zbiera wiadomości z różnych dziedzin. Na rynku wiele jest specjalnych książek dotyczących jedzenia, uspokajania, zabawy, poszczególnych faz rozwoju, treningu czystości i wielu, wielu innych zagadnień dotyczących dzieci. Tutaj mamy wszystko razem, wystarczy w indeksie lub w spisie treści wyszukać tego, co nas interesuje i tyle, nie ma potrzeby kupowania kolejnych pozycji, kiedy pojawi się problem lub szukania po półkach, gdzie jest ta książka o…, czy też zastanawiania się, w której książce wspominano o naszym problemie. Jeszcze większym atutem jak dla mnie jest to, że książka dotyczy zarówno mamy, jak i dziecka. Pojawiło się dziecko i przeważnie początkująca mama szuka informacji o nim, ale ona sama też się zmieniła dzięki temu. Po porodzie sporo zmienia się zarówno z ciałem, jak i w psychice kobiety, tymczasem większość książek jakoby mimochodem wspomina o baby blues na kilku stronach. Tutaj mamy kilka pełnych rozdziałów poświęconych sprawom kobiety-matki. Znajda się także specjalne rozdziały dla tatusiów, którzy mogą oczywiście przeczytać całość.
Nie będę chyba odkrywcza i nie zaskoczę Was mówiąc, że książka ta skierowana jest przede wszystkim do rodziców. Jedyną wadą jak dla mnie w tej książce jest… jej grubość. Zajmuje sporo miejsca na półce, a po drugie ciężko ją zabrać na spacery. Czytanie jej trzymając dziecko także raczej nie wchodzi w grę. Choć nie przeczytałam całości, bo niektóre tematy jeszcze przed nami, spędziłam z nią już dosyć sporo czasu i nie żałuję, że pojawiła się u nas. Choć jak wiecie, to ja jestem ta zła, niedobra, od pozbywania się książek 😉 – no bo cóż, czytamy także książki o minimalizmie… ale na tę książkę nie szkoda mi ani miejsca, ani czasu.
Polecam każdemu rodzicowi, także jako Rodzinka Warta Poznania.
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Insignis.
|
Autor książki: Kaz Cooke |
