Moją uwagę w księgarni przykuła okładka tej książki, a właściwie nałożony na nią dodatkowy pasek. Informował on bowiem, co następuje:
Jeśli znasz WŁADCĘ PIERŚCIENI
lub OPOWIEŚCI Z NARNII
przeczytaj koniecznie DRZWI ANIOŁÓW
fascynującą opowieść o świecie widzialnym i niewidzialnym
No, to postanowiłem dać książce szansę, bo mnie osobiście zaintrygował ten tekst – a zwłaszcza jego ostatnie zdanie.
Główny bohater, Jan Baptysta Carmes, to francuski gimnazjalista. Jedynak, wychowywany tylko przez matkę, nie znający swojego ojca, pewnego dnia dostrzega przez okno dziwne zjawisko. Nieopodal drzewa w ogrodzie widzi walczące ze sobą postaci – dwóch dorosłych, z których jeden jakby miał skrzydła i zbroję – wyrywa sobie wzajemnie chłopaka w jego wieku. Niespodziewanie, gdy Jan Baptysta zaczyna krzyczeć, wszyscy znikają. Na miejscu pozostaje po nich zaledwie stary, dziwny gwóźdź – który nasz bohater przezornie chowa do kieszeni.
O swojej niecodziennej przygodzie i jeszcze bardziej nietypowym znalezisku postanawia opowiedzieć jedynej przyjaciółce, Łucji Oros. Ta decyduje, że trzeba o wszystkim powiadomić jej wujka Filipa, który dużo czyta, wiele wie i może będzie w stanie ich oświecić. Okazuje się, że sprawy się mają o wiele bardziej zawile, niż można by przypuszczać… Wraz z bohaterami zostajemy wciągnięci w świat odwiecznej walki Dobra ze Złem, w której ważną rolę odegrać ma Jan Baptysta Carmes. Musi jednak przejść przez tytułowe Drzwi Aniołów i podjąć się pewnej niebezpiecznej misji…
Książka Michaela Dora w ciekawy sposób łączy elementy fantasy z religijnymi – znajdziecie tu Anioły, czarną magię, tajemne przejścia, a przy okazji nawiązania m.in. do Gwiezdnych Wojen czy Harry’ego Pottera. Całość komponuje się w ciekawą, wciągającą opowieść, dedykowaną głównie młodszym czyteknikom, choć starsi też powinni się dość dobrze bawić podczas lektury.
I faktycznie, jeśli Wasze dzieci polubiły przygody rodzeństwa Pevensie w niesamowitej Narnii, to i Jana Baptystę polubią – a wraz z nim Łucję Oros, agenta 007 (!) i kilkoro innych sympatycznych bohaterów. A przy okazji zaczerpną nieco zdrowych, religijnych wzorców 😉

|
Autor książki: Michael Dor |