Dwójkę głównych (choć niejedynych istotnych) bohaterów – Barneya Livingstone’a i Laurę Castellano poznajemy, gdy jako małe dzieci odkrywają, że są sąsiadami, po czym rozpoczynają beztroską zabawę w… doktora. Żadne z nich nie wie, że przyjdzie im się tak „bawić” już do końca życia.
On – pochodzący z biedniejszej rodziny, syn nauczyciela, który kochał łacinę. Ona – córka imigrantów z Hiszpanii, szukających miejsca w USA, mająca za ojca lekarza. Dzieli ich wiele, ale łączy jedno – przyjaźń, która nie pozwala im przechodzić obojętnie obok cierpienia drugiego z nich.
Po osiągnięciu odpowiedniego wieku oboje decydują się na studia w Szkole Medycznej Uniwersytety Harvarda. Tam poznajemy kolejnych bohaterów, których losy staną się nam bliskie – Gretę Anderson, Setha Lazarusa, Bennetta Landsmanna, Mauy’ego Eastmana, Petera Wymana i innych. Każde z nich wybierze inną specjalizację, trafi do innego szpitala, każdego też czekają w życiu inne rozczarowania, radości, smutki, kłopoty…
Erich Segal w swej książce maluje barwny obraz doktorów w czasach, gdy aborcja, eutanazja, rasizm czy leczenie raka trafiają dopiero do porządku dziennego. Różne opinie słyszy się o lekarzach – że nie mają sumienia, że przyjmują łapówki, że ignorują procedury… Warto zapoznać się z „Doktorami” i sprawdzić, jak może wyglądać punkt widzenia z perspektywy białego kitla, po „drugiej stronie barykady”. Książka gruba, ale ie zarażajcie się liczbą stron, bo treść tak wciąga, że całość się wręcz „połyka”.
|
Autor książki: Erich Segal |