To jest ta książka, której zdecydowanie nie powinno się oceniać po okładce. Niefortunnie dobrane słowo i obraz raczej luźno wiążą się z treścią, a szkoda – bo ta jest znacznie ciekawsza, niż się pozornie wydaje.
Fabuła
Główna bohaterką jest otyła kobieta przed trzydziestką. Plum – bo tak ją wszyscy nazywają zamiast jej prawdziwego imienia Alicia – źle się ze sobą czuje. Ma świadomość, że jej duże ciało wzbudza zainteresowanie i to raczej niepożądane. Już od dziecka wytykana, wyśmiewana, z jednej strony przyzwyczaiła się do ukradkowych uśmiechów i potajemnie zrobionych zdjęć, z drugiej wciąż ukrywa się, rzadko wychodzi. W przeszłości przeszła pewną rygorystyczną dietę, po której przerwaniu szybko wróciły jej stracone wcześniej kilogramy, ale i doszło kilkanaście nowych.
Jak każdy z nas, tak i Plum miała i ma marzenia. Niestety – niektóre jakby odpuściła. Kiedyś marzyła o pisaniu i jej sposób pracy polega na pisaniu, jednak nie tak, jak to sobie wyobrażała. Plum odpisuje na listy czytelniczek piszących do dziewczyńskiego czasopisma, w którym jest zatrudniona. Codziennie przychodzą setki maili z pytaniami o to, jak poderwać faceta, czy mu się podobam, jak wydepilować sobie to czy tamto, lubię się ciąć – czy to źle? itp. Pewnego dnia, kiedy tradycyjne opisuje na te listy w kawiarni swojej przyjaciółki zauważa, że przygląda jej się dziewczyna w glanach i kolorowych rajstopach. Kiedy kilka dni później wpada na tę dziewczynę, wie, że coś jest nie w porządku. Wkrótce potem zostaje wezwana do pracy.
Równocześnie w świecie dzieją się dziwne rzeczy. Wiemy to z prasy i telewizji, którą Plum ogląda. Pewna osoba bądź grupa osób demaskuje zdarzenia, które zostały zamiecione pod dywan, karze mężczyzn przedmiotowo traktujących kobiety. Ukazuje skalę problemu pornograficznego, nienaturalnych proporcji kobiet i wielu innych związanych z tym, że płeć piękna stała się przede wszystkim obiektem seksualnym.
Moim zdaniem
Kiążka o walce z samą sobą o poczucie własnej wartości. O tym, jak ważna jest akceptacja samej siebie. O tym, że choć wszyscy jesteśmy osobami seksualnymi, to nie musimy być przez to uprzedmiotowieni. Przypomnienie nam, że nasze ciało jest nasze i nigdy nie będzie takie, jak tej pani, co jedzie z tyłu wszystkimi autobusami. Ba – nie powinno takie być. Początek nieco przegadany, do setnej strony trochę się nudziłam, ale kiedy już miałam odłożyć książkę, zaczęła być interesująca. Nie chcę zdradzić zbyt wiele, bo to książka z tych, które powoli odkrywają pozornie niezwiązane ze sobą wydarzenia. Nie chciałabym zmagać się z otyłością, tak jak Plum, jednak – tak, jak ona – jestem kobietą, która chcąc, nie chcąc, musi walczyć z wykrzywionym obrazem kobiecości, który bardzo uświadomiła mi ta książka.
Polecam serdecznie!
gorąco dziękujemy Wydawnictwu W.A.B..
⏬⏬⏬⏬⏬

|
Autor książki: Sarai Walker |
