Daniela Koziarskiego część z Was zapewne kojarzy z powodu popełnionej przez niego wespół z Agnieszką Lingas-Łoniewską książki „Zbrodnie pozamałżeńskie”. A może z jego własnej twórczości, takiej jak „Klub samobójców” czy „Socjopata w Londynie”. Cóż, ja nie znałem tego autora znikąd. Książka jednak zaintrygowała mnie fabułą na tyle, że nie tyle ją przeczytałem, co pożarłem a jednym podejściem.
2009 rok, wypadek samochodu pełnego młodych osób. Dowiadujemy się jedynie ile jest ofiar i jakiej są płci. Nietypowo, jak na prolog. Ale po nim robi się jeszcze ciekawiej…
Bo oto oczom czytelnika ukazują się cztery, z pozoru osobne opowieści, w których głównym bohaterem jest decyzja. A może i szereg decyzji. W każdym przypadku jednak łatwo znaleźć punkt kulminacyjny, od którego „wszystko się zaczęło”. Moment akcji, kiedy (niekoniecznie po raz pierwszy i ostatni) szala przechyliła się na jedną ze stron, wzbudzając konkretne emocje i tworząc lub niwelując konkretny problem.
Daniel Koziarski w nieskomplikowany, a zarazem barwny sposób przedstawia właśnie wspomniane emocje, jakie targają przeciętnymi ludźmi. „Ciemnokrąg” to wielowątkowa, choc łącząca się w spójną całość opowieść o tym, jak wiele może zmienić w życiu człowieka – na lepsze lub gorsze – jedna decyzja. Ta książka to mocne, przerażająco prawdziwe, ale przede wszystkim zające do myślenia studium społeczeństwa, podane w prostej do połknięcia pigułce.
Bez wątpienia jedno z moich największych pozytywnych zaskoczeń tego roku – dajcie i Wy się zaskoczyć, bo mimo że to w ostatecznym rozrachunku mocna i dająca do myślenia książka, to czyta się ją nadzwyczaj lekko. Zastanowienie przychodzi dopiero wraz z zaskoczeniem… 😉
Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Novae Res.
⏬⏬⏬⏬⏬

|
Autor książki: Daniel Koziarski |
