Po „Naznaczonych na zawsze” minęło nieco czasu, zanim sięgnąłem po kolejny tom cyklu o Janie Berzelius i… nadal nie wiem, czy dobrze zrobiłem, robiąc sobie od tej bohaterki przerwę. Dlaczego?
Pewnej zimowej nocy w jednym z pociągów pospiesznych zostają znalezione zwłoki młodej kobiety. Wiadomo, że podróżowała wraz z przyjaciółką, ta jednak zniknęła bez wieści. Kim są obie dziewczyny i co robiły w pociągu? Dlaczego jedna zginęła, a po drugiej nie ma ani śladu?
Prokuratura na prowadzącą śledztwo ze swojego ramienia wyznacza Janę Berzelius. Wkrótce jednak policja wpada na trop prowadzący do pewnego przestępcy i… zaczynają się schody. Jana bowiem o istnieniu owego mężczyzny wolałaby zapomnieć. Po raz kolejny musi zatem poprowadzić własne, prywatne śledztwo i odnaleźć tego człowieka, zanim dotrze do niego policja. Czy uda jej się? Dokąd stróżów prawa zaprowadzi tajemniczy tytułowy „biały trop”?
Jana Berzelius jest postacią na tyle specyficzną i nietypową, że… mam z nią pewien problem. Z jednej strony jest prokuratorem, stojącym po stronie sprawiedliwości, z drugiej jednak ma mroczną, nie do końca jasną – nawet (a może zwłaszcza) dla niej samej – przeszłość. To sprawia, że o losach bohaterki czyta się z intrygująco, ale… cały czas mam wrażenie, że coś mi w niej nie pasuje, że obserwuję jedną, wielką mistyfikację.
Pewne jest jedno – pierwszym tomem i „świeżą” na kryminalnym rynku bohaterką Emelie Schepp osiągnęła spory sukces. Jeśli „Naznaczeni na zawsze” przypadli Wam do gustu i zaakceptowaliście pokrętny, tajemniczy życiorys Jany, druga część hipotetycznie powinna Wam się również spodobać. Ja osobiście mam mieszane uczucia, ale z pewnością sięgnę po „Primum non nocere”, czyli mający niedawno premierę trzeci tom, by (mam nadzieję) ostatecznie wyrobić sobie opinię o bohaterce, jak i całej trylogii. Was zachęcam do tego samego 😉
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Media Rodzina.
|
Autor książki: Emelie Schepp |
