Średniowieczna historia Anglii – nie wiedzieć, czemu – od dłuższego czasu mnie coraz bardziej ciekawi. No, tak po prawdzie, to nie tylko Anglii, bo i o Francji już trochę się naczytałem. Podejrzewam, że to zasługa świetnych piór takich osób, jak Maurice Druon czy Philippa Gregory.
Ta druga napisała niedawno „Białą księżniczkę” – piąty tom z cyklu „Wojny kuzynów”, opowiadający o historii Elżbiety York. Była ona żoną pierwszego Tudora, który zasiadł na angielskim tronie, a zarazem matką Henryka VIII, jednego z tych królów, o których było dosyć głośno.
Henryk VII, mąż Elżbiety, zasiadł na tronie z powodu braku mężczyzn w linii dynastycznej Yorków, dzięki czemu czuł się pewnie jako pan i władca. Nieoczekiwanie jednak pojawiły się coraz głośniejsze pogłoski, z biegiem czasu nabierające potwierdzenia, że ocalał jeden z braci Elżbiety, będący zaginionym księciem, mającym prawo rościć sobie królewski tytuł.
Czy Elżbieta York po ślubie z Tudorem będzie w stanie wyrzec się swoich yorkowskich przekonań? Czy stanie po stronie mężczyzny, którego poślubiła, czy poprze raczej chłopca twierdzącego, że jest jej zaginionym bratem?
Philippa Gregory w bardzo ciekawy, barwny sposób opisuje losy Anglii oraz dylematy Elżbiety York, a także trudności, jakie napotykała na swej drodze jako pochodząca z drugiego rodu. Gorąco polecam, nie tylko fanom historii. Pozostaje mieć nadzieję, że może i w Polsce pojawi się podobna, równie ciekawa seria o naszych królach i ich niesnaskach.
|
Autor książki: Philippa Gregory |