Po rewelacyjnym, czterotomowym cyklu o Kubie Sobańskim, nadeszła pora na pierwszą „solową” powieść Adriana Bednarka. Przyznam szczerze, że autor sam sobie zawiesił wysoko poprzeczkę „diabelskimi” dokonaniami, byłem zatem baaaardzo ciekaw, jak wypadnie pojedyncza historia na tle wspominanej sagi.
Jedna decyzja. Jedno zdarzenie. Jeden moment, w którym rozpętało się piekło – tak o niedawnych wydarzeniach ze swojego życia może mówić Wiktor Hauke, którego opowieść poznajemy na kartach książki. Kochająca żona, dobrze prosperująca firma, dom na kredyt – to wszystko staje pod znakiem zapytania, kiedy na horyzoncie pojawia się Reżyser…
Wiktor staje przed decyzjami najtrudniejszymi z możliwych – nie może być inaczej, jeśli ktokolwiek kładzie na szali ludzkie życie. Trudno wówczas mówić o sprawiedliwości, trudno też naszemu bohaterowi podejść do sytuacji w pełni racjonalny sposób. Lawina ruszyła, pytanie tylko, jak bardzo da się ograniczyć jej skutki…
Piszę ogólnikami i krążę dookoła, ale uwierzcie mi – im mniej wiecie o tej powieści, tym lepiej będzie na Was działać jej lektura. Sprawdziłem na własnej skórze – wciąga, wywołuje gęsią skórkę, równocześnie fascynuje i przeraża… Adrian Bednarek nie powiela tym razem schematów znanych nam z „diabełków”, o nie. Funduje nam jednak pod przykrywką zupełnie nowej historii emocjonalny rollercoaster, bohatera skazując na zło, a nas nam dawkując sporo stresu.
Warto jednak poddać się tej kuracji, bo powieść jest rewelacyjna. Naprawdę, fani Adriana Bednarka z pewnością nie będą zawiedzeni 🙂 A pozostałe osoby po przeczytaniu „Skazanego…” być może dołączą do tego zacnego grona i zadowolone z lektury sięgną także po „diabelski” czteropak. Cóż… dajcie się skazać na odrobinę niepewności i szaleństwa i sięgnięcie po ten tytuł!
Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Novae Res.
|
Autor książki: Adrian Bednarek |
