W tej książeczce spotykamy się z Reksiem jesienią. Domek uwielbianego już od 50 lat pieska ma kilka sporych dziur, przez które przenika zimne powietrze. Jednym słowem: buda jest nieszczelna.
To co powodowało przyjemny, letni wiaterek, dzięki wywietrznikom teraz przejmuje Reksia chłodem. Dlatego też nasz bohater wybiera się do lasu poszukać mchu, aby uszczelnić dziury. Nie doszedł jednak za daleko, ponieważ wpadł do wielkiej dziury. Na całe szczęście, jego jęki o ratunek usłyszały wiewiórki, które pomagają mu w wydostaniu się z pułapki. Dziura ta okazuje się spiżarnią Dzikusa, który przychodzi w momencie… Nie będę taka, i nie zdradzę Wam co będzie dalej 😉 abyście mieli trochę przyjemności z odkrywania kolejnych przygód Reksia.
Opowiadanie – jak to zwykle z Reksiem bywa – bawi i młodych, i starszych. Krótkie i proste zdania. Dialogi Reksia i przyjaciół zawierają dźwiękonaśladowcze wyrazy z odgłosami zwierząt. Ciekawa fabuła, przedstawiająca godne naśladowania wartości, jak pomaganie sobie w potrzebie, uważność, dostrzeganie i szanowanie swoich różnic.
To bez wątpienia lektura warta polecenia.
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Papilon.
⏬⏬⏬⏬⏬

|
Autor książki: Maria Szarf |
